W sektorach pozarolniczych liczba miejsc
pracy spadła o 20 tys. Z jednej strony to dobra wiadomość, bo miesiąc wcześniej z
rynku pracy zniknęło 150 tys. etatów (po korekcie). Styczniowe dane są jednak niższe od prognoz ekspertów, którzy zapowiadali wzrost liczby miejsc pracy o 15 tys.
Ogólnie rzecz biorąc, opublikowane przez amerykański departament pracy dane napawają optymizmem, bo w styczniu liczba Amerykanów, którzy stracili
pracę była najniższa od upadku banku
Lehman Brothers. Co więcej, choć ogólna liczba miejsc pracy spadła, to niektóre sektory zanotowały rekordowe wzrosty liczby wolnych etatów. Producenci zapowiedzieli, że są gotowi zatrudnić 11 tys. nowych pracowników (to największy wzrost w tym sektorze od kwietnia 2006 r.), a w handlu detalicznym przybyło 46 tys. miejsc pracy (rekord od listopada 2007).
Raport departamentu pracy przedstawił też dane dla całego okresu trwania recesji. Według szacunków rządu kryzys pochłonął 8,4 mln miejsc pracy. Żaden z poprzednich kryzysów, jakie wybuchły po II wojnie światowej, nie dokonał na rynku pracy takich spustoszeń.