Niemieckie władze zastanawiają się nad zakupem kolejnych informacji o swoich obywatelach unikających podatków - w zeszłym tygodniu za 2,5 mln euro kupiły już listę niemieckich właścicieli kont w Szwajcarii - pisze "Wall Street Journal"
fot. Flavio Takemoto
Niemcy nie tylko zdecydowali się na ten krok wbrew protestom Szwajcarii, ale też dali do zrozumienia, że chętnie podzielą się tymi informacjami z innymi rządami.
W wywiadzie dla "Süddeutsche Zeitung" niemiecki minister finansów Wolfgang Schauble powiedział, że tajemnica bankowa nie ma przyszłości.
Zakupione dane dotyczą 1,5 tys. niemieckich obywateli mających konta w Szwajcarii. Urzędnicy fiskusa oceniają, że dzięki nim uda się odzyskać 400 mln euro należnego podatku.
Co roku przez ukrywanie dochodów niemiecki rząd traci około 30 mld euro. Dane o kontach Niemców pochodzą od niezidentyfikowanych hakerów lub od złodziei. Tego typu ofert niemieckie władze otrzymały więcej i poważnie zastanawiają się nad zakupem kolejnych list.
Tymczasem jak podaje "WSJ" , Holandia, Belgia i Austria chętnie skorzystają z danych udostępnionych przez Niemców. W wyniku tych działań może dojść do podważenia szwajcarskiego systemu ochrony tajemnicy bankowej. Prezydent Szwajcarii powiedział w weekend, że sam zakup jakiegoś twoaru tworzy na to rynek i przez takie działania zachęca się złodziei do kradzieży kolejnych danych.