Klienci Amber Gold czekają na przelewy, a firma nadal kusi
Magdalena A. Olczak
2010-02-08, ostatnia aktualizacja 2010-02-08 17:08
Gdański pośrednik nadal kusi pożyczkami i lokatami. Tymczasem Wyborcza.biz dotarła do klientów, którzy od kilku miesięcy czekają na wypłatę pożyczki konsolidacyjnej.
ZOBACZ TAKŻE
- Masz do zapłacenia podatek. Bank pomoże (17-02-10, 11:56)
- Amber Gold naciąga na lokaty i kredyty? Prokuratura umywa ręce (26-01-10, 11:36)
- Amber Gold kusi zyskowną lokatą, a jest pod lupą KNF i prokuratury (23-01-10, 15:20)
- Bankowcy wymyślili nowy trik: donieś kasę, dostaniesz więcej odsetek (17-01-10, 12:38)
- Prezes banku obiecuje: Koniec z gwiazdkami i haczykami! (07-01-10, 18:08)
- Połówka, która nie jest połówką czyli reklamowe kity 2009 (04-01-10, 01:00)
Po naszych publikacjach ( Amber Gold kusi zyskowną lokatą, a jest pod lupą) gdańska firma pożyczkowa Amber Gold umieściła na swojej stronie internetowej pełną informację na temat sprzedawanych produktów. Opublikowała także tabelę opłat i prowizji, a nawet stworzyła centrum interwencyjne, gdzie klienci mogą zgłosić swoje zastrzeżenia. Dotarliśmy jednak do jednego z agentów pracujących dla firmy, który zarzuca jej nieprawidłowości w działaniu. Jego klienci od kilku tygodni czekają na przelewy z Amber Gold.
Pod koniec stycznia opisywaliśmy na łamach Wyborcza.biz gdańską firmę Amber Gold. Przyjmuje ona lokaty w złoto i obiecuje 10 proc. zysku w skali roku. Udziela też pożyczek, w tym pożyczek konsolidacyjnych, które mają pomagać w oddłużeniu klientom, którzy nie mogą liczyć na kredyt w banku. Firma działa więc zupełnie jak bank, tyle że nie ma zezwolenia na działalność bankową.
To wzbudziło podejrzenia Komisji Nadzoru Finansowego. Komisja umieściła Amber Gold na liście ostrzeżeń publicznych, czyli tzw. alertów. Oznacza to, że urzędnicy ostrzegają przed korzystaniem z usług tej firmy. Sprawa otarła się nawet o gdańską prokuraturę, ale ta nie zauważyła w działaniu pośrednika żadnych nieprawidłowości.
O Amber Gold nie ustają także dyskusje na forach internetowych. Rozmawialiśmy z osobami, które czują się pokrzywdzone przez pośrednika. Dowiedzieliśmy się, że problem z wypłaceniem pożyczki konsolidacyjnej "Nowe życie", którą oferuje Amber Gold, nie dotyczy tylko pojedynczych osób. Dotarliśmy też do jednego z agentów, który sprzedawał w imieniu Amber Gold pożyczki konsolidacyjne na Pomorzu.
- Na początku wszystko wyglądało dobrze. Dostawałem maile, z których wynikało, że głównym kredytodawcą jest Szwedzki Banki Handlowy, a Amber Gold to tylko pośrednik. Później dostałem maila, żeby nikogo o tym nie informować, bo bank sobie tego nie życzy - opowiada jeden z pośredników, którzy sprzedawali produkty Amber Gold w zamian za prowizję. Nie miał podpisanej umowy bezpośrednio z samą firmą, ale z jej przedstawicielem.
Kiedy pojawiły się problemy? - Od połowy października 2009 r. zaczęły się notoryczne przerwy w kontakcie z centralą.
Klienci oczekujący na kredyty otrzymali wiadomość z centrali , że banki miały problemy z księgowaniem otrzymanych przelewów, które rzekomo AG dokonała i ponowna wypłata kredytów nastąpi za kilka dni - opowiada nasz rozmówca. - Jest już 45 dni po regulaminowym terminie, przy czym klienci spełnili wszystkie warunki i mają jedynie czekać na przelewy - dodaje.
Z zarzutami od początku nie zgadza się Amber Gold. - Oświadczam, że nie ma takich klientów, którzy podpisali z nami umowę, a nie otrzymali środków pieniężnych - mówi Marcin Plichta, prezes zarządu Amber Gold. - Z chwilą uzyskania pozytywnego rozpatrzenia wniosku, środki są uruchamiane w ciągu około trzech tygodni od uzyskania pożyczki. Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych uwag ani skarg od klientów, w sprawie jakichkolwiek opóźnień czy problemów z otrzymaniem od nas środków - dodaje.
Od kilku dni bowiem na stronie Amber Gold działa specjalne centrum interwencyjne, gdzie klienci mogą się zapoznać szczegółowo z procesem przyznawania pożyczki, a także zgłosić skargę na opieszałość w spłacie długu.
Nasi rozmówcy zastrzegli jednak, że firma często zmieniała reguły gry, podtykając do podpisania nowe regulaminy pożyczek. Na tych z jesieni widnieje logo Amber Gold. Tymczasem z najnowszych umów, jakie AG wysyła do nowych agentów, dowiadujemy się, że pożyczek udziela Amber Gold Investment.
Pod koniec stycznia opisywaliśmy na łamach Wyborcza.biz gdańską firmę Amber Gold. Przyjmuje ona lokaty w złoto i obiecuje 10 proc. zysku w skali roku. Udziela też pożyczek, w tym pożyczek konsolidacyjnych, które mają pomagać w oddłużeniu klientom, którzy nie mogą liczyć na kredyt w banku. Firma działa więc zupełnie jak bank, tyle że nie ma zezwolenia na działalność bankową.
To wzbudziło podejrzenia Komisji Nadzoru Finansowego. Komisja umieściła Amber Gold na liście ostrzeżeń publicznych, czyli tzw. alertów. Oznacza to, że urzędnicy ostrzegają przed korzystaniem z usług tej firmy. Sprawa otarła się nawet o gdańską prokuraturę, ale ta nie zauważyła w działaniu pośrednika żadnych nieprawidłowości.
O Amber Gold nie ustają także dyskusje na forach internetowych. Rozmawialiśmy z osobami, które czują się pokrzywdzone przez pośrednika. Dowiedzieliśmy się, że problem z wypłaceniem pożyczki konsolidacyjnej "Nowe życie", którą oferuje Amber Gold, nie dotyczy tylko pojedynczych osób. Dotarliśmy też do jednego z agentów, który sprzedawał w imieniu Amber Gold pożyczki konsolidacyjne na Pomorzu.
- Na początku wszystko wyglądało dobrze. Dostawałem maile, z których wynikało, że głównym kredytodawcą jest Szwedzki Banki Handlowy, a Amber Gold to tylko pośrednik. Później dostałem maila, żeby nikogo o tym nie informować, bo bank sobie tego nie życzy - opowiada jeden z pośredników, którzy sprzedawali produkty Amber Gold w zamian za prowizję. Nie miał podpisanej umowy bezpośrednio z samą firmą, ale z jej przedstawicielem.
Kiedy pojawiły się problemy? - Od połowy października 2009 r. zaczęły się notoryczne przerwy w kontakcie z centralą.
Klienci oczekujący na kredyty otrzymali wiadomość z centrali , że banki miały problemy z księgowaniem otrzymanych przelewów, które rzekomo AG dokonała i ponowna wypłata kredytów nastąpi za kilka dni - opowiada nasz rozmówca. - Jest już 45 dni po regulaminowym terminie, przy czym klienci spełnili wszystkie warunki i mają jedynie czekać na przelewy - dodaje.
Z zarzutami od początku nie zgadza się Amber Gold. - Oświadczam, że nie ma takich klientów, którzy podpisali z nami umowę, a nie otrzymali środków pieniężnych - mówi Marcin Plichta, prezes zarządu Amber Gold. - Z chwilą uzyskania pozytywnego rozpatrzenia wniosku, środki są uruchamiane w ciągu około trzech tygodni od uzyskania pożyczki. Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych uwag ani skarg od klientów, w sprawie jakichkolwiek opóźnień czy problemów z otrzymaniem od nas środków - dodaje.
Od kilku dni bowiem na stronie Amber Gold działa specjalne centrum interwencyjne, gdzie klienci mogą się zapoznać szczegółowo z procesem przyznawania pożyczki, a także zgłosić skargę na opieszałość w spłacie długu.
Nasi rozmówcy zastrzegli jednak, że firma często zmieniała reguły gry, podtykając do podpisania nowe regulaminy pożyczek. Na tych z jesieni widnieje logo Amber Gold. Tymczasem z najnowszych umów, jakie AG wysyła do nowych agentów, dowiadujemy się, że pożyczek udziela Amber Gold Investment.
Już dziś PRACA dla Ciebie -
Internetowe Targi Pracy
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
3.5
19 głosów
Przeczytaj 17 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
BIZNES LUDZIE PIENIĄDZE

Jeśli buty to za 50 zł. Polacy kupują tanio, ale się nie przyznają
WYWIAD Z CEGIELSKIM

W Azji biznes robi się od kuchni. Od frontu wchodzą giganty
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach

Jak nasze oszczędności powinny na siebie zarabiać
Rynki
Indeksy
- WIG20*WIG20-0.38%
- WIG20*mWIG40+0.61%
- WIG20*sWIG80+0.25%
- WIG20*WIG+0.03%








