Wprawdzie w największych miastach jest pod dostatkiem gotowych lub prawie gotowych mieszkań. Jednak przeważnie są duże i drogie, więc nie ma na nie wielu chętnych. - Najbardziej poszukiwane są znów nieduże, dwu- i trzypokojowe
mieszkania, o funkcjonalnym układzie - mówi prezes firmy doradczej Reas Kazimierz Kirejczyk. I głównie takie znajdują się w zaczynanych właśnie inwestycjach. Np. spółka deweloperska Gant poinformowała, że większość z 280 mieszkań, które wiosną zacznie budować na warszawskiej Woli to dwupokojowe lokale od 45 do 56 m kw.
Jeszcze w zeszłym roku banki niechętnie kredytowały zakup mieszkań we wczesnym etapie budowy. - Najpierw sprawdzały, kim jest deweloper, a dopiero później badały zdolność kredytobiorcy - mówi Bartosz Michałek z serwisu Comperia.pl. - Jednak w tym roku banki zaczęły otwierać się na deweloperów.
- Różnica jest taka, że z niektórymi firmami banki zaczęły rozmawiać. A jeszcze nie tak dawno temu nie rozmawiały z żadną - komentuje ekspert Polskiego Związku Firm Deweloperskich Jacek Bielecki.
Inwestycję Ganta sfinansuje np. Raiffeisen Bank. Katarzyna Siwek z Home Broker zwraca uwagę, że jest to bank, który wymaga, by inwestycja była doprowadzona przynajmniej do stanu zerowego (zakończone roboty ziemne, wylane fundamenty i ściany piwnic). - Oznacza to, że bank nie udzieli kredytu na zakup "dziury w ziemi" - mówi Siwek. I dodaje, że jeszcze pół roku temu podobnie było w Alior Banku, ale ostatnio bank przestał stosować ten wymóg. Z kolei Polbank zaczął stosować takie same kryteria wobec kupujących mieszkania od dewelopera oraz od jego spółek-córek. Oznacza to, że także w tym drugim przypadku bank udzieli kredytu, jeśli zaawansowanie budowy osiągnie poziom 30 proc., a nie - jak do niedawna - minimum 50 proc. czy nawet 80 proc. Polbank wprowadził też "białą listę" deweloperów, których klienci mogą uzyskać kredyt nawet na "dziurę w ziemi". Na liście są na razie Dom Development, Budimex i Eko-Park.
Według Home Broker, wśród banków, które w ostatnio poluzowały gorset ograniczeń dotyczący zakupu mieszkań na rynku pierwotnym są także mBank i
Multibank.
Katarzyna Siwek dodaje, że żadnych formalnych ograniczeń dotyczących finansowania zakupu mieszkań na etapie budowy nie stosuje: PKO BP, Pekao SA, ING, BGŻ, BOŚ, Deutsche Bank,
Bank Pocztowy i
Lukas Bank. - Nie oznacza to jednak, że banki te udzielą kredytu w każdym przypadku - zastrzega analityczka.
Wiecej na blogu Marka Wielgo