Biznes Ludzie Pieniądze

Gronicki: W planie konwergencji rozsądna ścieżka wzrostu PKB

PAP, mag
09.02.2010 , aktualizacja: 09.02.2010 14:41
A A A Drukuj
Zawarta w aktualizacji Programu Konwergencji ścieżka wzrostu PKB w latach 2010-2012 jest "w miarę rozsądna" - ocenia były minister finansów Mirosław Gronicki. Według niego opis programu jest jednak niespójny z zamieszczonymi w nim wyliczeniami.
Zgodnie z opublikowaną we wtorek przez resort finansów aktualizacją Programu Konwergencji, wzrost gospodarczy w 2010 r. wyniesie 3 proc., a w latach 2011-2012 gospodarka wzrośnie odpowiednio o 4,5 proc. i 4,2 proc. Deficyt sektora finansów publicznych w 2010 r. wyniesie 6,9 proc. PKB, w 2011 r. spadnie do 5,9 proc. i do 2,9 proc. PKB w 2012 r.

Gronicki wyraził zaniepokojenie, że program zakłada, iż zejście z deficytem i sporymi wydatkami zaplanowano dopiero na ostatni rok, którego dotyczy program - 2012. Zwrócił uwagę, że w latach 2010-2011 udział wydatków np. na pokrycie kosztów płac będzie podobny do lat poprzednich, poza tym rosnąć mają wydatki inwestycyjne. Potem wydatki te mają spadać.

Zdaniem ekonomisty, program nie daje odpowiedzi na pytanie, jakie mechanizmy rząd chce zastosować, by zdyscyplinować wydawanie pieniędzy na płace w samorządach, które mają największy, bo ok. 70-proc. udział w kosztach pracy.

Gronicki zwrócił uwagę, że aktualizacja nie mówi nic o zmianach w KRUS. -Tymczasem w latach 2011-2012 spadają udziały wydatków na świadczenia społeczne. Pojawia się pytanie, dlaczego mają spadać, skoro nie ma mowy o żadnych ustawowych zmianach, zmianach waloryzacji, czy typu instytucjonalnego. Raczej będziemy mieli więcej emerytów niż mniej- zwrócił uwagę były minister.

-Widzę niespójność między wyliczeniami a tym, co jest w opisie programu - dodał. Zaznaczył, że program oparty jest na Planie Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010-2011, który nie został przyjęty przez rząd.

W przyjętym wczoraj planie konwergencji Polska szczegółowo opisuje jak stoimy z wypełnieniem unijnych kryteriów konwergencji i kiedy uda się nam zrealizować wyznaczone przez Brukselę wskaźniki. Największy problem mamy z kryterium fiskalnym. Obecnie deficyt sektora finansów publicznych znacznie przekracza maksymalny dozwolony poziom 3 proc. PKB. W związku z tym Komisja Europejska nałożyła na nas procedurę nadmiernego deficytu nakazując zbicie go do wymaganego poziomu do 2012 r.

Rząd uznał, że nie da się obecnie wyznaczyć wiarygodnej daty przyjęcia euro, więc jej nie podał. Deklaruje jednak, że chce szybkiego zastąpienia złotego euro (gotowi mamy być na 2015 r.). Tymczasem w czeskim planie konwergencji znalazła się data 2016 lub 2017.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów