Opel: Bez zwolnień w Gliwicach, możliwa praca na trzy zmiany
Andrzej Kublik
2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-10 07:53
Nie będzie zwolnień w fabryce Opla w Gliwicach, a w połowie roku zakład może wznowić produkcję aut na trzecią zmianę - przewiduje ogłoszona we wtorek przez General Motors strategia rozwoju Opla.
ZOBACZ TAKŻE
- Sprzedaż aut w Polsce spada, w Czechach rośnie (16-02-10, 21:01)
- Londyn daje gwarancje kredytowe Oplowi (12-03-10, 20:30)
- General Motors zmienia plany w sprawie Opla (02-03-10, 11:49)
- "To nie była łatwa decyzja", Opel zamyka fabrykę w Antwerpii (21-01-10, 14:44)
- Merkel: Gdyby nie my, Opel byłby skończony (13-11-09, 19:23)
- Opel w Gliwicach: Jest nadzieja, ale nie ma skakania pod sufit (04-11-09, 20:48)
- Opel z Gliwic ruszył na Rosję przez Kaliningrad (22-10-09, 19:52)
- To początek nowej ery dla Opla - zapowiedział we wtorek dyrektor generalny Opla Nick Reilly, prezentując przygotowany przez GM plan restrukturyzacji Opla i jego brytyjskiej siostrzanej spółki Vauxhall. Na ten plan pracownicy fabryk Opla czekali od listopada 2009 r., kiedy GM zrezygnował ze sprzedaży europejskich fabryk konsorcjum austriacko-kanadyjskiej firmy Magna i rosyjskiego banku Sbierbank.
GM już zapowiadał, że będzie musiał zwolnić 8,3 tys. pracowników Opla. Z niepokojem na decyzję o swojej przyszłości oczekiwali pracownicy fabryki tej firmy w Gliwicach, gdzie na przełomie 2008 i 2009 r. pracę straciło już ok. 500 osób. Wczoraj w Gliwicach mogli odetchnąć z ulgą. Reilly zapowiedział, że w polskiej fabryce Opla nie będzie już zwolnień, a od połowy br. może być wznowiona produkcja na trzecią zmianę, zawieszona pod koniec 2008 r. Gliwice skupią się na produkcji nowej wersji Opla Astra w odmianach hatchback (trzy- i czterodrzwiowy), a także będą jedną fabryką Opla w Europie produkującą nową Astrę w odmianie sedan. Zwolnień Opel nie planuje też w fabrykach Ellesmere Port w Wlk. Brytanii oraz w fabrykach silników w Austrii i na Węgrzech.
Pracę w Polsce straci jednak 40 pracowników administracyjnych Opla - tyle samo, co na Węgrzech, we Włoszech i w Rosji.
W sumie koszty restrukturyzacji Opla w Polsce są niewielkie. W całej Europie pracę w administracji Opla straci 1,3 tys. osób, z tego połowa w Niemczech. Z fabryk Opla odejdzie 7 tys. robotników. Największe redukcje przewidziano w Belgii, gdzie Opel zamyka fabrykę w Antwerpii, zwalniając 2377 osób. Ostre cięcia czekają fabryki w Niemczech. Z zakładów w Bochum odejdzie 1,8 tys. pracowników, ale fabryka ta będzie wyłącznym producentem minivana Zafira, który dotąd był produkowany głównie w Gliwicach. W trzech pozostałych niemieckich fabrykach Opla pracę straci ponad 1,4 tys. pracowników.
Dla pracowników Opla, którzy zachowają pracę, GM przygotował ambitny plan rozwoju firmy. Wczoraj Nick Reilly zapowiedział, że do 2014 r. Opel zamierza zainwestować aż 11 mld euro w produkcję nowych samochodów i od 2012 r. przynosić zyski. Tylko w tym roku zaplanowano premiery ośmiu nowych samochodów, a w przyszłym roku - cztery dalsze. Dodatkowo Opel zainwestuje 1 mld euro w produkcję "ekologicznych" samochodów. W 2011 r. w salonach sprzedaży Opli pojawi się model Ampera o napędzie elektrycznym, a później - jeszcze jeden model o napędzie elektrycznym. Reilly zapowiedział też, że Opel zamierza przyspieszyć prace nad konstrukcją własnego miejskiego auta. Sprzedawany teraz przez Opla miejski model Agila jest produkowany przez Suzuki. A ten japoński koncern w styczniu zawiązał sojusz z Volkswagenem - jednym z największych rywali Opla i General Motors.
Na restrukturyzację Opel chce pożyczyć od państw UE 2,7 mld euro. Wczoraj firma zwróciła się do Niemiec o 1,5 mld euro pomocy. Minister gospodarki Niemiec Rainer Bruederle nie skomentował tego wniosku i przypomniał, że Komisja Europejska ma ocenić plany Opla, zanim firma dostanie pomoc publiczną od poszczególnych państw UE.
GM już zapowiadał, że będzie musiał zwolnić 8,3 tys. pracowników Opla. Z niepokojem na decyzję o swojej przyszłości oczekiwali pracownicy fabryki tej firmy w Gliwicach, gdzie na przełomie 2008 i 2009 r. pracę straciło już ok. 500 osób. Wczoraj w Gliwicach mogli odetchnąć z ulgą. Reilly zapowiedział, że w polskiej fabryce Opla nie będzie już zwolnień, a od połowy br. może być wznowiona produkcja na trzecią zmianę, zawieszona pod koniec 2008 r. Gliwice skupią się na produkcji nowej wersji Opla Astra w odmianach hatchback (trzy- i czterodrzwiowy), a także będą jedną fabryką Opla w Europie produkującą nową Astrę w odmianie sedan. Zwolnień Opel nie planuje też w fabrykach Ellesmere Port w Wlk. Brytanii oraz w fabrykach silników w Austrii i na Węgrzech.
Pracę w Polsce straci jednak 40 pracowników administracyjnych Opla - tyle samo, co na Węgrzech, we Włoszech i w Rosji.
W sumie koszty restrukturyzacji Opla w Polsce są niewielkie. W całej Europie pracę w administracji Opla straci 1,3 tys. osób, z tego połowa w Niemczech. Z fabryk Opla odejdzie 7 tys. robotników. Największe redukcje przewidziano w Belgii, gdzie Opel zamyka fabrykę w Antwerpii, zwalniając 2377 osób. Ostre cięcia czekają fabryki w Niemczech. Z zakładów w Bochum odejdzie 1,8 tys. pracowników, ale fabryka ta będzie wyłącznym producentem minivana Zafira, który dotąd był produkowany głównie w Gliwicach. W trzech pozostałych niemieckich fabrykach Opla pracę straci ponad 1,4 tys. pracowników.
Dla pracowników Opla, którzy zachowają pracę, GM przygotował ambitny plan rozwoju firmy. Wczoraj Nick Reilly zapowiedział, że do 2014 r. Opel zamierza zainwestować aż 11 mld euro w produkcję nowych samochodów i od 2012 r. przynosić zyski. Tylko w tym roku zaplanowano premiery ośmiu nowych samochodów, a w przyszłym roku - cztery dalsze. Dodatkowo Opel zainwestuje 1 mld euro w produkcję "ekologicznych" samochodów. W 2011 r. w salonach sprzedaży Opli pojawi się model Ampera o napędzie elektrycznym, a później - jeszcze jeden model o napędzie elektrycznym. Reilly zapowiedział też, że Opel zamierza przyspieszyć prace nad konstrukcją własnego miejskiego auta. Sprzedawany teraz przez Opla miejski model Agila jest produkowany przez Suzuki. A ten japoński koncern w styczniu zawiązał sojusz z Volkswagenem - jednym z największych rywali Opla i General Motors.
Na restrukturyzację Opel chce pożyczyć od państw UE 2,7 mld euro. Wczoraj firma zwróciła się do Niemiec o 1,5 mld euro pomocy. Minister gospodarki Niemiec Rainer Bruederle nie skomentował tego wniosku i przypomniał, że Komisja Europejska ma ocenić plany Opla, zanim firma dostanie pomoc publiczną od poszczególnych państw UE.
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
4.4
31 głosów
Przeczytaj 37 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach










