Zwiększenie importu gazu z Rosji - to jeden z pomysłów na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Wlk. Brytanii, na który stawia opozycyjna Partia Konserwatywna.
- Na pewno nie będę twierdził, że Rosja jest niewiarygodnym państwem jako eksporter gazu. Długo rozmawiałem o tym z moimi niemieckimi partnerami. Mówili mi, że Niemcy importują rosyjski gaz już ponad 40 lat, także w czasach Zimnej Wojny, i nigdy kontrakt nie został zerwany - powiedział dziennikarzom Charles Hendry, minister energetyki w gabinecie cieni, jaki powołała brytyjska Partia Konserwatywna przed tegorocznymi wyborami parlamentarnymi. Konserwatyści oczekują, że zwycięstwo prorosyjskiego Wiktora Janukowycza w wyborach prezydenckich na Ukrainie, zmniejszy ryzyko ograniczeń dostaw gazu z Rosji do Europy. Dodatkowo zdaniem Hendry'ego to ryzyko zmaleje po wybudowaniu gazociągów Nord Stream i South Stream, które omijając nowe państwa UE w Europie Środkowej, będą dostarczać rosyjski gaz bezpośrednio do Europy Zachodniej.