Nowy prezydent Ukrainy wpuści Gazprom do ukraińskich gazociągów?
qub
2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-09 23:07
Wiktor Janukowicz, który prawdopodobnie wygrał w niedzielę wybory prezydenckie na Ukrainie, chce odżywić pomysł przekazania ukraińskich gazociągów konsorcjum z udziałem Gazpromu i firmy z UE.
ZOBACZ TAKŻE
- Nowy prezydent Ukrainy obiecuje Europie bezpieczny tranzyt gazu (01-03-10, 14:29)
- Gazprom uratował PGNiG przed katastrofą (12-02-10, 11:44)
- Rząd bez dyskusji zatwierdza gazową umowę z Rosją za 100 mld dol. (10-02-10, 20:14)
- Organizujemy debatę o bezpieczeństwie energetycznym UE (09-02-10, 21:28)
- Brakuje połowy gazu dla Gazociągu Północnego (08-02-10, 21:02)
- Gazprom wyrównuje straty PGNiG. Z zastrzeżeniami (01-02-10, 20:38)
- Gazociąg Północny trzeba zakopać, bo zablokuje rozwój portu w Świnoujściu (29-01-10, 20:38)
- Rozejm w naftowym sporze Rosji z Białorusią (28-01-10, 19:56)
- Gazprom dostał, co chciał, to sprzeda więcej gazu (28-01-10, 19:46)
- PGNiG ograniczyło dostawy gazu Policom (27-01-10, 20:04)
- Musimy powrócić do pomysłu gazociągowego konsorcjum - powiedział po wyborach Janukowycz w ukraińskim kanale telewizyjnym Inter.
Stworzenie wraz z Gazpromem i niemieckim koncernem Ruhrgas konsorcjum, które miało zarządzać ukraińskimi gazociągami, już w 2002 r. uzgodnili ówcześni prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma, Rosji - Władimir Putin oraz kanclerz Niemiec Gerhard Schröder. Jednak konsorcjum nie rozpoczęło działalności, a Gazprom z europejskimi koncernami zaczął planować magistrale gazowe dookoła Ukrainy. Chodzi o gazociągi Nord Stream przez Morze Bałtyckie do Niemiec i South Stream przez Morze Czarne na Bałkany.
- Tworzenie konsorcjum byłoby korzystniejsze od budowy nowych gazociągów - zachęcał Janukowycz. Na modernizację ukraińskich gazociągów potrzeba 2 do 3 mld dol. Tymczasem budowa Nord Stream i South Stream pochłonie co najmniej 10 razy więcej. Michaił Korczemkin z firmy doradczej East European Gas Analysis uważa, że z powodu kryzysu Gazprom może zrezygnować z South Stream. Ale jego zdaniem inwestycja w Nord Stream jest tak zaawansowana, że nie da się z niej wycofać.
Wiktor Janukowycz, który ma reputację polityka prorosyjskiego, w czasie kampanii wyborczej zapowiadał rewizję 11-letniego kontraktu na dostawy gazu z Rosji, który przed rokiem uzgodnił rząd Julii Tymoszenko. Te zapowiedzi miały polityczny charakter, bo premier Ukrainy była głównym rywalem Janukowycza w walce o fotel prezydenta. Ale obecnie według dziennika "Kommiersant Ukrainy" Janukowycz może się targować z Rosjanami. Zaoferuje udział w zarządzaniu gazociągami za zmiany w kontrakcie na import gazu.
Do takich targów Gazprom może też nakłonić Kijów, wykorzystując szwajcarską spółkę RosUkrEnergo (RUE). Należy ona w połowie do Gazpromu, a w połowie do ukraińskich przedsiębiorców Dmytro Firtasza i Iwana Fursina. Do 2009 r. RUE było wyłącznym importerem gazu na Ukrainę i handlowało nim także z Polską i Węgrami. Przed rokiem Julia Tymoszenko uzgodniła z Władimirem Putinem, że RUE zostanie wyrugowane z gazowego rynku. W ramach tej transakcji Ukraina przejęła od RUE 11 mld m sześc. gazu, zwalniając Gazprom z 1,7 mld dol. opłat za tranzyt gazu.
Ale ukraińscy wspólnicy RUE nie zaakceptowali tego wywłaszczenia i w arbitrażu w Sztokholmie żądają ponad 3,5 mld dol. odszkodowania od Ukrainy. Rząd Tymoszenko nie chciał polubownego rozwiązania sporu z RUE i termin na to minął w poniedziałek. A teraz Gazprom może wykorzystać spór z RUE do zmiękczenia Janukowycza - ocenił "Kommiersant".
Stworzenie wraz z Gazpromem i niemieckim koncernem Ruhrgas konsorcjum, które miało zarządzać ukraińskimi gazociągami, już w 2002 r. uzgodnili ówcześni prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma, Rosji - Władimir Putin oraz kanclerz Niemiec Gerhard Schröder. Jednak konsorcjum nie rozpoczęło działalności, a Gazprom z europejskimi koncernami zaczął planować magistrale gazowe dookoła Ukrainy. Chodzi o gazociągi Nord Stream przez Morze Bałtyckie do Niemiec i South Stream przez Morze Czarne na Bałkany.
- Tworzenie konsorcjum byłoby korzystniejsze od budowy nowych gazociągów - zachęcał Janukowycz. Na modernizację ukraińskich gazociągów potrzeba 2 do 3 mld dol. Tymczasem budowa Nord Stream i South Stream pochłonie co najmniej 10 razy więcej. Michaił Korczemkin z firmy doradczej East European Gas Analysis uważa, że z powodu kryzysu Gazprom może zrezygnować z South Stream. Ale jego zdaniem inwestycja w Nord Stream jest tak zaawansowana, że nie da się z niej wycofać.
Wiktor Janukowycz, który ma reputację polityka prorosyjskiego, w czasie kampanii wyborczej zapowiadał rewizję 11-letniego kontraktu na dostawy gazu z Rosji, który przed rokiem uzgodnił rząd Julii Tymoszenko. Te zapowiedzi miały polityczny charakter, bo premier Ukrainy była głównym rywalem Janukowycza w walce o fotel prezydenta. Ale obecnie według dziennika "Kommiersant Ukrainy" Janukowycz może się targować z Rosjanami. Zaoferuje udział w zarządzaniu gazociągami za zmiany w kontrakcie na import gazu.
Do takich targów Gazprom może też nakłonić Kijów, wykorzystując szwajcarską spółkę RosUkrEnergo (RUE). Należy ona w połowie do Gazpromu, a w połowie do ukraińskich przedsiębiorców Dmytro Firtasza i Iwana Fursina. Do 2009 r. RUE było wyłącznym importerem gazu na Ukrainę i handlowało nim także z Polską i Węgrami. Przed rokiem Julia Tymoszenko uzgodniła z Władimirem Putinem, że RUE zostanie wyrugowane z gazowego rynku. W ramach tej transakcji Ukraina przejęła od RUE 11 mld m sześc. gazu, zwalniając Gazprom z 1,7 mld dol. opłat za tranzyt gazu.
Ale ukraińscy wspólnicy RUE nie zaakceptowali tego wywłaszczenia i w arbitrażu w Sztokholmie żądają ponad 3,5 mld dol. odszkodowania od Ukrainy. Rząd Tymoszenko nie chciał polubownego rozwiązania sporu z RUE i termin na to minął w poniedziałek. A teraz Gazprom może wykorzystać spór z RUE do zmiękczenia Janukowycza - ocenił "Kommiersant".
W poniedziałek: relacja z konferencji "Bezpieczeństwo energetyczne - czy jest bezcenne?"
Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości gospodarcze?
Zamów newsletter!
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
3
2 głosy
Przeczytaj 17 komentarzy na Forum
Wyborcza.biz poleca
KOBIETA SUKCESU

Ma 30 lat i zarządza majątkiem wartym 2 mld zł
PRZEŚWIETLAMY REKLAMY

W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy
Edukacja w finansach








