Jak podkreślił na konferencji prasowej O'Leary, za wyborem Kowna przemawiała dobra infrastruktura, szybko rosnąca liczba pasażerów i dogodny klimat dla inwestycji. Ważne było też obniżenie w ubiegłym roku opłat przez litewskie lotnisko - obecnie należą one do najniższych w regionie.
Inwestycja będzie kosztowała Ryanair 140 mln dol. - w bazie będą stacjonowały dwa samoloty Boeing 737, a już za kilka miesięcy Ryanair otworzy dziewięć nowych połączeń z Kowna.
Ryanair szukał miejsca na pierwszą bazę w Europie Środkowo-Wschodniej już od kilku lat. Ostatnio wśród głównych faworytów wymieniano słowacką Bratysławę i polskie lotnisko
Kraków-Balice. Jak przyjęto tam decyzję Ryanaira?
- Nie była dla nas zaskoczeniem. Prowadzimy z przewoźnikiem rozmowy, pojawiła się też kwestia otwarcia tutaj bazy. Obie strony uznały jednak, że w tym momencie ważniejszy jest dynamiczny rozwój siatki połączeń - mówi Justyna Zajączkowska, rzeczniczka krakowskiego lotniska, i dodaje, że latem Ryanair będzie latał z Balic w nowych kierunkach, m.in. do Rzymu, Barcelony i Brukseli.
Jak mówi Zajączkowska, decyzja Ryanaira nie oznacza, że baza w
Krakowie nie powstanie. O'Leary zapowiedział, że jego linia chce wkrótce otworzyć nowe bazy w Europie Środkowo-Wschodniej.
- Decyzji Ryanaira nie należy rozpatrywać w kategoriach porażki Krakowa. To dynamicznie rozwijający się port, który utrzyma pozycję nawet bez bazy tego przewoźnika. Nowe władze lotniska nie poddają się twardym warunkom dyktowanym przez Ryanaira, który może zresztą wkrótce wrócić do pomysłu budowy bazy w Polsce - komentuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.