Honda wymieni w swoich autach urządzenia do pompowania poduszek powietrznych po stronie kierowców, ponieważ zachodzi obawa, że poduszki mogą być pompowane przy zbyt dużym ciśnieniu i pękać, co może spowodować urazy u kierowców lub nawet zakończyć się śmiercią. Nie jest to nowy problem - Honda ogłosiła plan naprawczy tej samej usterki w listopadzie 2008 roku i w czerwcu 2009 roku serwisując w sumie 510 tys. aut.
Według wczorajszego komunikatu Hondy problemy z poduszkami powietrznymi może mieć 378 tys. aut w
USA, 41 tys. w Kanadzie i 17 tys. w Japonii oraz reszcie Azji. Zagrożone modele to niektóre roczniki Hondy Accord, Civic, minivany Odyssey i
Acura.
Z powodu usterki aut Hondy doszło do 12 wypadków - 1 zakończył się śmiercią, w 11 wypadkach doszło do urazów kierowców. Jednak po lipcu 2009 nie doszło do żadnego wypadku - czytamy w komunikacie firmy.
To nie pierwszy w ostatnim czasie problem Hondy z usterkami w jej autach - dwa tygodnie temu Honda serwisowała 646 tys. swoich modeli Jazz z powodu podejrzenia wadliwego systemu otwierania okien po tym, jak w RPA doszło do wypadku, gdy system nie zadziałał, w efekcie czego zginęło jedno
dziecko.
Szacuje się, że naprawa usterek w autach Hondy może kosztować japoński koncern w sumie ok. 30 mln dolarów.
Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach problemy z usterkami w swoich autach ma
Toyota - wielki rywal Hondy. Toyota z powodu problemów z pedałem gazu i układem hamowania wezwała już do swoich serwisów ponad 8 mln aut na całym świecie.