Grecja miałaby na pewno jeden dobry sposób na deficyt budżetowy: ściągnąć podatki z szarej strefy, czyli około 15 mld euro rocznie. W 2007 roku szara strefa stanowiła 25,1 proc. PKB. Podobny odsetek niedeklarowanych dochodów mają Hiszpania, Włochy i Portugalia, podczas gdy średnia we Francji wynosi 11,8 proc., a w Stanach Zjednoczonych 7,2 proc.
Wczoraj grecki minister finansów ogłosił podjęcie kroków oszczędnościowych, między innymi zamrożone zostały płace w sektorze budżetowym i nastąpią redukcje płac urzędników państwowych średnio o 10 proc. Dzięki temu uda się w tym roku zaoszczędzić 850 mln euro.- czytamy w Wall Street Journal
Podwyższono też najwyższy próg podatkowy z 25 proc. do 38 proc. dla osób zarabiających powyżej 40 tys. euro rocznie oraz zlikwidowano wiele ulg i nieprecyzyjnych zapisów ustawy podatkowej, co powinno zaowocować dodatkowymi wpływami rzędu 1,2 mld euro.