Ministerstwo podkreśliło, że transakcja była poprzedzona wieloma spotkaniami z inwestorami instytucjonalnymi ze Stanów Zjednoczonych oraz Unii Europejskiej, w tym głównie z Polski i Wielkiej Brytanii.
Sprzedaż 16,05 proc. akcji Enei oznacza zejście skarbu państwa (łącznie z akcjami pracowniczymi) do 60,43 proc. w kapitale spółki.
Resort poinformował, że chce zaproponować jedno miejsce w radzie nadzorczej Enei przedstawicielowi
OFE.
MSP informowało na początku stycznia, że chce sprzedać akcje Enei w dwóch etapach - do 16 proc. papierów w transakcji poprzez rynki kapitałowe, a następnie ponad 50 proc. akcji inwestorowi branżowemu. "Celem transakcji pierwszego etapu jest poprawa płynności akcji Enei na
Giełdzie Papierów Wartościowych w
Warszawie i wprowadzenie spółki do głównych indeksów giełdowych" - podkreślał wówczas resort. Resort zakłada, że proces
prywatyzacji Enei mógłby się zakończyć się w połowie roku.
Enea jest jedną z czterech grup energetycznych w Polsce; dystrybuuje energię elektryczną w północno-zachodniej części kraju. Jej udział w krajowym rynku energii elektrycznej wynosi 15 proc.; spółka sprzedaje prąd niemal 2,5 mln klientów.
Inną firmą, która jest prywatyzowana przez giełdę, jest
Polska Grupa Energetyczna, która zadebiutowała w listopadzie - była to największa oferta publiczna w tym roku w Europie - sięgnęła 6 mld zł.
W czwartek 4 lutego wiceminister skarbu Jan Bury zapowiedział, że skarb państwa może sprzedać w tym roku kolejne 22-24 proc. akcji PGE, tak by zachować pakiet kontrolny w spółce.