Biznes Ludzie Pieniądze

Grecy namieszali w statystykach. Pomógł im Goldman Sachs?

Leszek Baj
10.02.2010 , aktualizacja: 10.02.2010 22:43
A A A Drukuj
Nie od dziś wiadomo, że Grecy ze statystykami są na bakier. Przez lata oszukiwali Komisję Europejską i Eurostat, zaniżając poziom swojego deficytu budżetowego i długu publicznego. Pomagał im w tym... amerykański bank Goldman Sachs

Według niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" bank pomógł Grekom w 2002 r. obniżyć bieżącą wartość zadłużenia, wykorzystując do tego tzw. swapy walutowe. Jak?

Grecki rząd emitował obligacje denominowane w dolarach lub jenach. Zgodnie z umową z Goldman Sachs zamieniał zadłużenie na euro z zastrzeżeniem, że w przyszłości ponownie będzie wymienione na dolary lub jeny. Kurs euro w transakcji był jednak sztucznie zmieniony w stosunku do rynkowego. Dzięki temu zadłużenie Grecji liczone po oficjalnym kursie euro było niższe niż rzeczywiste. Według "Spiegla" Grecy mogli w ten sposób pożyczyć dodatkowy miliard dolarów. Amerykański bank oczywiście za taką transakcję wziął słoną prowizję. A Grecy i tak będą musieli zwrócić pełne zadłużenie w latach 2012-17, gdy przypada termin wykupu tych obligacji.



Poprosiliśmy w Goldman Sachs o komentarz w tej sprawie, ale wczoraj nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Dzięki ukrywaniu długów Grecy mogli łatwiej spełnić kryteria z Maastricht, czyli utrzymywać deficyt sektora finansów publicznych poniżej poziomu 3 proc. PKB. Przekroczenie poziomu deficytu grozi sankcjami ze strony Komisji Europejskiej.

Eurostat wielokrotnie miał zastrzeżenia do jakości greckich statystyk. W przeszłości Grecy wyjątkowo często korygowali swoje statystyki dotyczące deficytu i długu. Przykładowo w marcu 2004 przekazali Eurostatowi informacje, że deficyt w latach 2000-03 utrzymywał się na poziomie 1,4-2 proc. PKB. Mieścił się więc w normie. Ale już we wrześniu tego samego roku skorygowali dane dotyczące deficytu do 3,7-4,6 proc. PKB. Okazało się więc, że Grecja w tych latach kryteriów z Maastricht wcale nie spełniała.

Teraz sytuacja się powtarza. - Poprzedni rząd próbował manipulować statystykami - mówił niedawno "Gazecie" Loukas Tsoukalis, prezydent greckiego think-tanku ELIAMEP. - Mógł to robić stosunkowo łatwo, bo greckie biuro statystyczne do tej pory było zależne od ministerstwa finansów. Dopiero teraz się to zmienia.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów