Mający 281-letnią historię zakład w Keynsham koło Bristolu znany jest z produkcji m.in. minijajek i batonów czekoladowych Picnic. To jedna z ośmiu fabryk Cadbury zlokalizowanych w Wlk. Brytanii i Irlandii. W zeszłym miesiącu Cadbury został przejęty za 19,5 mld dol. przez amerykańskiego konkurenta - potężny koncern Kraft. Po połączeniu powstał największy koncern produkujący słodycze na świecie.
Zaraz po przejęciu na Brytyjczyków padł blady strach, że będą zwolnienia w ich zakładach. Jednak Kraft na samym początku zapowiadał, że nie będzie przenosił produkcji z Wysp Brytyjskich. Premier Wlk. Brytanii Gordon Brown deklarował, że zrobi wszystko, aby ocalić miejsca
pracy. Jak się okazało, obawy były uzasadnione, bo Kraft zmienił zdanie.
- Stało się jasne, że niemożliwością jest powstrzymanie programu przeniesienia produkcji pomimo naszych wstępnych zapowiedzi. Wiemy, że jest to trudna decyzja, dlatego chcieliśmy szybko uciąć spekulacje na ten temat - powiedziała szefowa Krafta Irene Rosenfeld cytowana przez serwis BBC.
Tłumaczyła, że Cadbury już od 2007 r. chciał przenieść część produkcji z Wlk. Brytanii do Polski.
- Cadbury zainwestowało w Polsce 100 mln funtów w nowe linie produkcyjne, które mają być uruchomione jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Tego procesu nie da się odwrócić - informuje Kraft.
Minister odpowiedzialny za sprawy biznesowe rządu w Londynie Peter Mandelson zapowiedział, że jeszcze tydzień temu podczas rozmów z szefową Krafta nic nie wskazywało na taki obrót spraw.
- To stawia pod znakiem zapytania inne deklaracje, jakie składał nam Kraft - powiedział Mandelson.
Tymczasem pracownicy bronią zamykanej fabryki. Walczący o miejsca pracy ludzie podkreślają, że 95 proc. produkcji z Keynsham jest konsumowane w Wlk. Brytanii.
Związki zawodowe mówią, że decyzja Krafta to zła wiadomość dla reszty pracowników Cadbury.
Ze strony savecadburys.co.uk można wysłać protest wobec zamknięcia Keynsham, a także wysłuchać protest songu zamieszczonego na serwisie YouTube.
Cadbury jest właścicielem polskiego Wedla. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej teraz Kraft będzie musiał sprzedać Wedla, bo naszemu rynkowi czekolady groziłaby monopolizacja. Po przejęciu przez Krafta w rękach jednego producenta znalazłyby się wiodące marki czekolady - Milka i Wedel.
Rodzi się pytanie, po co przenosi produkcję do Polski, skoro ma sprzedać polskie aktywa Cadbury?
- Na rynku wiadomo było od dłuższego czasu, że Cadbury inwestuje w Polsce, aby przenieść tu produkcję. Ale teraz taka operacja wydaje się nielogiczna, chyba że sprzedający wie już, kto będzie nabywcą polskich zakładów i robi to dla niego - powiedział nam anonimowo menedżer dużej firmy cukierniczej.
Ale jak powiedział nam drugi ekspert, może być też inne wytłumaczenie. Z decyzji Komisji Europejskiej wynika, że Kraft musi sprzedać w Polsce jedynie wszystkie aktywa związane z marką Wedel, czyli starą fabrykę w
Warszawie i zbudowany od zera zakład w Bielanach Wrocławskich. Ale może zostawić sobie nowoczesny zakład w Skarbimierzu koło Brzegu produkujący gumę do żucia, który jest właśnie rozbudowywany o część czekoladową. Niewykluczone, że produkcja z Wlk. Brytanii trafi właśnie tam. Kraft może w Polsce produkować i sprzedawać swoje międzynarodowe marki słodyczy.