Porozumienie zostało osiągnięte w trakcie rozmów jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem szczytu. O porozumieniu poinformował prezydent UE Herman Van Rompuy, ale nie podał szczegółów. - Unia Europejska nie pozostawi Grecji samej sobie w kryzysie - zapowiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel, która także brała udział w negocjacjach.
W rozmowach uczestniczyli także szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso, prezydent Francji Nicolas Sarkozy, szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet oraz premier Grecji George Papandreou. Obecni byli także premierzy Hiszpanii i Portugalii (to dwa inne kraje strefy euro, które borykają się z poważnymi problemami gospodarczymi).
Zadłużenie Grecji i spekulacje na temat ewentualnego jej wyjścia ze strefy euro wywołały w ostatnich dniach ogromną nerwowość na rynkach finansowych. - Wpadliśmy w błędne koło. Grecki kryzys nakręca media, a ich alarmistyczne publikacje wzmagają paniczne reakcje rynkowe. Te zaś dają dodatkowy impuls mediom i koło kręci się dalej - narzekał wysoki urzędnik KE.
Przed rozpoczęciem szczytu grecki premier George Papandreou w rozmowie z francuskim dziennikiem "Le Monde" zaapelował do UE o "polityczne i psychologiczne wsparcie". Po spotkaniu z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym Papandreou stwierdził, że
Grecja zrobi wszystko, żeby w tym roku zredukować deficyt do poziomu 8,7 proc. PKB. - Oczekujemy, że Europa powie: "Tak, Grecja jest wiarygodna, i gwarantujemy, że jej program naprawy finansów publicznych jest realistyczny" - powiedział grecki premier.
Tusk: Najlepszym rozwiązaniem pożyczki lub euroobligacje Premier Donald Tusk powiedział w czwartek w Brukseli, że najlepszą możliwą pomocą dla Grecji byłoby zapewnienie jej dostępu do pożyczek, których dobrowolnie udzielą poszczególne kraje członkowskie - podaje Reuters. - Na szczycie będziemy chcieli wypracować mechanizmy pomocy dla krajów zagrożonych kryzysem finansowym. Grecja jest tylko jednym z przykładów - mówił Tusk dziennikarzom przed rozpoczęciem szczytu. - Dobrowolne pożyczki od krajów członkowskich UE wydają się najlepszym rozwiązaniem - powiedział premier, dodając, że nie wyklucza też pomocy dla Grecji ze strony MFW. Tusk dodał też, że
Polska jest gotowa poprzeć pomysł wyemitowania euroobligacji dla takich krajów jak Grecja pod warunkiem, że będą one wspólne dla całej UE, a nie tylko dla strefy euro.
Poparcie dla Grecji okazywali też inni politycy. Premier Portugalii José Socrates wyraził przekonanie, że UE zrobi wszystko, co w jej mocy, by pomóc wyjść Grecji z kłopotów.
Barroso, Francja i Niemcy: Grecja musi zrobić więcej Szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso zapowiedział w czwartek, że Grecja musi poczynić dodatkowe kroki, aby poradzić sobie z deficytem i zadłużeniem. - Grecja musi zrobić wszystko, co w jej mocy, aby założone na ten rok cele związane z redukcją deficytu zostały spełnione - powiedział Barroso. W ślad za nim podążyły Francja i Niemcy, które zapewniły, że pomogą Grecji, jeśli rząd w Atenach zrobi więcej dla zredukowania deficytu. -
Paryż i Berlin mają znacznie większe wymagania dla Grecji niż te, które niedawno ogłosiła Komisja Europejska - mówi anonimowy francuski dyplomata w rozmowie z agencją AFP. Jak dodaje, Francja i Niemcy są gotowe zapewnić Grecji pomoc, jeśli ta zobowiąże się do redukowania deficytu w tempie 4 proc. PKB rocznie.
Media: Przywódcy Europy spieszą na pomoc Dużo miejsca dzisiejszemu szczytowi poświęcają media. "Przywódcy Europy spieszą na pomoc pogrążonej w długach Grecji, aby uniknąć zarażenia greckim syndromem innych krajów strefy euro" - pisze w czwartek francuska prasa. Podobne doniesienia znalazły się w niemieckiej prasie. "Niemcy organizują ratunek dla Grecji" - tytułuje swój tekst na pierwszej stronie czwartkowe wydanie "Le Monde". Francuskie tytuły zauważają, że kanclerz Angeli Merkel przychodzi w tej sprawie w sukurs prezydent Nicolas Sarkozy.
W opinii "Le Monde" kryzys grecki, "największy w historii strefy euro od czasu jej powstania", stawia dwa pytania: o solidarność państw Eurogrupy i o regulację finansową (na szczeblu unijnym)". "Le Monde" przypuszcza, że przygotowywany plan ratunkowy dla Aten będzie miał charakter wspólnej inicjatywy rządów, gdyż prawo europejskie zakazuje w takich wypadkach Europejskiemu Bankowi Centralnemu (EBC) bezpośredniej pomocy. Niektóre państwa mogłyby udzielić pożyczek Atenom, inne - rozłożyć na raty grecki dług" - spekuluje "Le Monde".
Zdaniem konserwatywnego dziennika "Le Figaro" głównym winowajcą greckiej zapaści nie jest kryzys finansowy, ale sami mieszkańcy tego kraju. "11 mln Greków nie żyje w biedzie. Ale Grecja - owszem" - zaznacza "Le Figaro". "Prawie nikt [w tym kraju] nie płaci podatków. (...) Elita grecka z upodobaniem korzysta z rajów podatkowych" - pisze gazeta, dodając, że według Banku Światowego ponad jedna trzecia greckiej gospodarki funkcjonuje w szarej strefie.
Według lewicowego "Liberation" za sytuację w Grecji odpowiada przede wszystkim krach światowy i liberalna polityka UE, która nie jest w stanie wypracować wspólnego "europejskiego zarządzania ekonomicznego". "Kryzys grecki, spektakularne przedłużenie światowego zamętu finansowego wywołanego przez kaprysy pieniężnej spekulacji uwydatnia nieodpowiedzialność historyczną rządów sparaliżowanych dogmatem leseferyzmu" - twierdzi "Liberation".
Rekordowe bezrobocie Grecki urząd statystyczny podał w czwartek, że stopa bezrobocia w Grecji w listopadzie osiągnęła poziom 10,6 proc. Bez pracy pozostawało 531,9 tys. mieszkańców Grecji. To najwyższy poziom bezrobocia od 5 lat.