Biznes Ludzie Pieniądze

Google chce być... dostawcą internetu. Oferuje 1 Gb/s

Tomasz Grynkiewicz
11.02.2010 , aktualizacja: 12.02.2010 10:14
A A A Drukuj
Internetowy gigant chce eksperymentować ze światłowodami. I podłączyć do sieci przynajmniej 50 tys. osób. A może i pół miliona
Siedziba Google w Mountain View w Kaliforni.
Fot. Paul Sakuma AP
Siedziba Google w Mountain View w Kaliforni.
- Dostarczymy łącza ponadstukrotnie szybsze niż te, z których dziś korzysta większość Amerykanów - pisze Google w oficjalnym blogu.

Jak zapowiada koncern, łącza światłowodowe będą pozwalały na przesył danych z prędkością 1 Gb/s. Google chce nimi podłączyć do sieci przynajmniej 50 tys. osób po "konkurencyjnej cenie". Potencjalnie - do 500 tys. użytkowników

Najwięksi amerykańscy operatorzy telekomunikacyjni, jak AT&T, Verizon czy Comcast, w najwyższych pakietach zwykle oferują klientom dostęp o prędkości łącza 24-50 Mb/s. - Dostawcy internetowi szybko rozwijają i usprawniają dostęp do szybkiej sieci, ale wciąż wiele jest do zrobienia - czytamy w blogu koncernu.

Google zarzeka się jednak, że z operatorami konkurować nie chce. I nie planuje też budowy ogólnokrajowej sieci. Twierdzi, że chodzi tylko o eksperymenty.

- Jesteśmy ciekawi, jak tak szybki internet wykorzystają twórcy aplikacji. Jakie nowe serwisy, których dziś jeszcze sobie nie wyobrażamy, mogą się pojawić - tłumaczy koncern. W blogu wymienia m.in. ściągnięcie pełnometrażowego filmu w wysokiej rozdzielczości w "mniej niż pięć minut" czy e-konsultacje podmiejskiego lekarza ze specjalistą z Nowego Jorku podczas przesyłania przez sieć trójwymiarowych filmów z badania pacjenta.

Google do 26 marca czeka na sygnał i uwagi od miast chętnych do uczestnictwa w eksperymencie. Budowę sieci światłowodowej w wybranych miejscach może zacząć jeszcze w tym roku. Nie ujawnia, ile w sieć zainwestuje. Verizon wydał na światłowody 23 mld dol. Zdaniem analityków Google nie przeznaczy na sieć takiej kwoty, bo nie ma ambicji, by stać się operatorem. Wywrze za to presję na tradycyjnych dostawcach, by szybciej rozwijali własne sieci.

W Mountain View, gdzie koncern ma swoją siedzibę, można korzystać bezpłatnie z bezprzewodowej sieci WiFi udostępnionej przez Google. W 2006 r. Google wygrał przetarg na budowę podobnej sieci w San Francisco. Z planu nic nie wyszło, bo wycofał się partner, który miał zbudować infrastrukturę, a projekt opóźnili politycy. W 2008 r. Google stoczył też przegrany bój z Verizonem o częstotliwości radiowe do świadczenia usługi dostępu do internetu.

Pomysł Google na budowę sieci światłowodowych pokrywa się z planami Federalnej Komisji Łączności - do połowy marca br. FCC ma przedstawić plan rozbudowy szerokopasmowej sieci. Chce, by wszyscy mieszkańcy USA mieli dostęp do szybkiego internetu. Dziś nie jest z tym najlepiej - w ostatnim rankingu OECD dotyczącym średnich prędkości łącz internetowych Amerykanie znaleźli się dopiero na 19. miejscu, m.in. za Japonią, Islandią czy Austrią.

- Od lat powtarzamy, że Ameryka musi wykonać naprawdę konkretne ruchy, by przyspieszyć rozwój szerokopasmowego internetu - mówi Minnie Ingersoll, menedżer Google, cytowana przez agencję Bloomberg. - Teraz zainwestujemy nasze pieniądze w to, o co apelujemy.

Eksperyment chwali szef FCC Julius Genachowski. To będzie "amerykańskie przedpole testowe dla następnej generacji internetowych usług" - napisał w komunikacie.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów