Eurodotacje rozpatrywane są szybciej. Urzędy likwidują zatory
Konrad Niklewicz
2010-02-11, ostatnia aktualizacja 2010-02-11 19:43
Instytucje, które rozdzielają unijne dotacje, zaczęły usuwać zatory płatnicze. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości składa wnioski o płatność do Banku Gospodarstwa Krajowego, a MSWiA organizuje specjalne szkolenia
ZOBACZ TAKŻE
- Pomysłowe sześcioraczki sięgnęły po unijne pieniądze (12-03-10, 20:24)
- Jak stracić 120 milionów z Unii. Ministerstwo odbiera dotacje (25-02-10, 01:00)
- Subwencje rolne UE dla... surferów i nieboszczyków (05-05-10, 20:00)
- Unijne dotacje dla najszybszych czy najlepszych? (08-03-10, 20:44)
- Przepychanki w kolejce po dotacje. Podstawieni ochroniarze (08-03-10, 13:34)
- Ministerstwa Sum Wstrzymanych. Poślizgi z dotacjami są wszędzie (18-02-10, 19:47)
- Dotacje na innowacje z programu 4.4 już wyczerpane (11-02-10, 19:51)
- Biją się o władzę, a unijne pieniądze przepadają (05-02-10, 09:00)
- E-biznesowe dotacje też są opóźnione (04-02-10, 20:07)
- Opóźnienia w płatnościach unijnych dotacji. Rząd interweniuje (03-02-10, 21:17)
W ostatnich tygodniach kilkakrotnie opisywaliśmy problemy, jakie odbiorcy dotacji - przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe, samorządy - mają z wypłatą unijnych pieniędzy. Kasa utknęła w zatorach. Urzędnicy odrzucali wnioski o wypłatę dotacji, bo doszukiwali się w nich błędów. Odbiorcy dotacji nie zawsze wiedzieli, jak je usunąć i nie mogąc doczekać się pomocy ze strony urzędników, znów popełniali pomyłki w kolejnych wnioskach, aneksach itp.
Z kolei inne instytucje nie wypłacały obiecanych dotacji, bo - jak tłumaczyły - zmienił się system płatności. Od początku roku unijne pieniądze wypłaca Bank Gospodarstwa Krajowego.
Pieniądze leżały bezczynnie, rekordziści nie mogli się doczekać na płatność miesiącami. Dochodziło do absurdów: niektórzy przedsiębiorcy mieli już zrealizowaną całość swojej inwestycji, do ich drzwi pukały firmy-dostawcy, a unijnych pieniędzy nie było ani widu, ani słychu.
Po naszych publikacjach interwencję obiecała minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. I okazało się, że zatory można jednak usunąć.
W czwartek PARP poinformowała, że rozpoczęła składanie wniosków o wypłatę pieniędzy do BGK. Do przekazania jest góra pieniędzy. Tylko w działaniu 8.1 w programie operacyjnym "Innowacyjna gospodarka" jeszcze w 2008 i na początku 2009 r. podpisano ponad 500 umów na 300 mln zł. A do grudnia 2009 r. na konta przedsiębiorców przelano raptem 60 mln zł. - Mamy już wszystkie dokumenty, które były potrzebne do uruchomienia wypłat. Składamy zlecenie do BGK - mówi "Gazecie" Monika Karwat, rzeczniczka Agencji.
Poprawę obiecuje także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (odpowiedzialne za rozdzielanie dotacji m.in. w ramach programu operacyjnego "Kapitał ludzki").
Ponieważ wielu przedsiębiorców i przedstawicieli organizacji pozarządowych skarżyło się na trudności przy pisaniu wniosku o płatność (rekordzista wymieniał się korespondencją przez 150 dni), MSWiA zaczęło organizować szkolenia. Pierwsze już się odbyło - 9 lutego. - Będziemy je powtarzać - zapewnia Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSWiA. - Wprowadziliśmy też zasadę, że odbiorca dotacji może dzwonić do osoby odpowiedzialnej za sprawdzenie jego wniosku o płatność. Może też osobiście przyjść i wyjaśnić wszystkie ewentualne pomyłki we wniosku - dodaje rzeczniczka MSWiA.
„Gazeta” będzie nadal śledzić sprawę wypłat dotacji. Prosimy o listy: fundusze.europejskie@gazeta.pl
Z kolei inne instytucje nie wypłacały obiecanych dotacji, bo - jak tłumaczyły - zmienił się system płatności. Od początku roku unijne pieniądze wypłaca Bank Gospodarstwa Krajowego.
Pieniądze leżały bezczynnie, rekordziści nie mogli się doczekać na płatność miesiącami. Dochodziło do absurdów: niektórzy przedsiębiorcy mieli już zrealizowaną całość swojej inwestycji, do ich drzwi pukały firmy-dostawcy, a unijnych pieniędzy nie było ani widu, ani słychu.
Po naszych publikacjach interwencję obiecała minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. I okazało się, że zatory można jednak usunąć.
W czwartek PARP poinformowała, że rozpoczęła składanie wniosków o wypłatę pieniędzy do BGK. Do przekazania jest góra pieniędzy. Tylko w działaniu 8.1 w programie operacyjnym "Innowacyjna gospodarka" jeszcze w 2008 i na początku 2009 r. podpisano ponad 500 umów na 300 mln zł. A do grudnia 2009 r. na konta przedsiębiorców przelano raptem 60 mln zł. - Mamy już wszystkie dokumenty, które były potrzebne do uruchomienia wypłat. Składamy zlecenie do BGK - mówi "Gazecie" Monika Karwat, rzeczniczka Agencji.
Poprawę obiecuje także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (odpowiedzialne za rozdzielanie dotacji m.in. w ramach programu operacyjnego "Kapitał ludzki").
Ponieważ wielu przedsiębiorców i przedstawicieli organizacji pozarządowych skarżyło się na trudności przy pisaniu wniosku o płatność (rekordzista wymieniał się korespondencją przez 150 dni), MSWiA zaczęło organizować szkolenia. Pierwsze już się odbyło - 9 lutego. - Będziemy je powtarzać - zapewnia Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSWiA. - Wprowadziliśmy też zasadę, że odbiorca dotacji może dzwonić do osoby odpowiedzialnej za sprawdzenie jego wniosku o płatność. Może też osobiście przyjść i wyjaśnić wszystkie ewentualne pomyłki we wniosku - dodaje rzeczniczka MSWiA.
„Gazeta” będzie nadal śledzić sprawę wypłat dotacji. Prosimy o listy: fundusze.europejskie@gazeta.pl
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
2.5
2 głosy
Przeczytaj 1 komentarz na Forum
Pobierz aplikację Wyborcza.biz na:











