- Firma jest w świetnej kondycji finansowej, a planowane zwolnienia doprowadzą do obniżenia zysków - mówił Alfer Bujara z "Solidarności". Związkowców nie zniechęcił padający od rana śnieg. Przed gmachem Ministerstwa Skarbu zebrało się ok. 500 osób. Potem przemaszerowali przed Sejm. - To tylko dowodzi, jak ludzie są zdesperowani - mówił Janusz Śniadek, przewodniczący "S".
W środę władze PZU zapowiedziały, że w tym roku zwolnią 2,3 tys. osób z 15 tys. zatrudnionych. Kolejne 5,2 tys. osób dostanie nowe umowy. Negocjacje ze związkowcami zarząd PZU rozpocznie 17 lutego.