Jak szacuje Starlink w swoim najnowszym raporcie, w 2009 r. reklamodawcy wydali w sumie w różnych mediach 6,945 mld zł. To o 900 mln zł mniej niż rok wcześniej. - Od drugiego kwartału byliśmy świadkami stopniowego wyhamowywania tendencji spadkowej - podkreśla jednak Lidia Kacprzycka, dyrektor zarządzająca Starlinka.
Firmy nie oszczędzały tylko na internecie - tu Starlink wzrost przychodów z reklamy szacuje na 9 proc. - oraz reklamie kinowej (w górę o 5,8 proc.). Pozostałe media:
telewizja,
radio, prasa czy reklama zewnętrzna, zanotowały w porównaniu z 2008 r. dwucyfrowe spadki.
Zyskiwały więc te media, gdzie stosunkowo tanim kosztem można rozkręcić kampanię. - W kinach miesięczną ogólnopolską kampanię można przeprowadzić już za 150 tys. zł, dotarcie do takiej samej grupy osób za pośrednictwem dużych stacji telewizyjnych wymaga kilkakrotnie wyższych nakładów - tłumaczyła "Gazecie" Ewa Góralska, szefowa domu mediowego Pan Media Western.
Jak czytamy w raporcie Starlinka, z wydatkami na reklamę najmocniej wyhamowała branża komputerowa oraz sprzętu audio-
wideo (spadek o 32 proc.). Sektor finansowy swój
budżet reklamowy ściął o ponad 240 mln zł,
motoryzacja - o prawie 160 mln zł. W 2009 r. więcej na promocję w mediach wydała tylko branża farmaceutyczna (7 proc., 41,8 mln zł) i handlowa (1 proc., 3,6 mln zł). Starlink szacuje wpływy reklamowe netto (po rabatach i upustach)