To pierwszy projekt o takiej skali - za 300 mln euro do 2013 r. ma opleść szybką siecią internetową pięć województw. Jak pisała "Gazeta", projekt nie mógł ruszyć z miejsca, bo brakowało właśnie studium (miało być gotowe w maju ub.r.). Dokument ma m.in. pokazać, jak sieć mieliby rozbudować operatorzy, a samorządy - finansować. Zdaniem niektórych fachowców opóźnienie zagraża realizacji projektu. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego uspokaja, że utrata funduszy unijnych nie grozi.
Teraz studium dostaną poszczególni marszałkowie. - Siedem tomów, każdy po blisko 500 stron. Na wniesienie ewentualnych uwag mamy dwa tygodnie - mówi Jan Burek, wicemarszałek podkarpacki. Zapewnia, że zdążą, bo przedstawiciel urzędu na bieżąco miał wgląd do fragmentów studium. - Jakieś 70 proc. z tego nie będziemy więc musieli czytać - relacjonuje.