Opublikowane w piątek przez Federalne Biuro Statystyczne w Wiesbaden dane zaskoczyły analityków. Ekonomiści oczekiwali wzrostu o 0,2 procent kwartał do kwartału i spadku o 2,2 procent rok do roku. Tymczasem dane pokazały, że w IV kwartale niemiecka gospodarka znajdowała się w stagnacji. - Ożywienie pozostanie wyboiste, a teraz jesteśmy w jednej z dziur - mówi Andreas Scheuerle, ekonomista w Dekabank we Frankfurcie. Podczas gdy konsumpcja prywatna pozostanie słaba, to ogólny trend jest jednak wzrostowy - dodaje Scheuerle.
Niemiecka gospodarka wyszła z recesji w drugim kwartale 2009 r. Jednak fatalne wskaźniki z początku ubiegłego roku sprawiły, że w całym 2009 roku
PKB naszego sąsiada spadło o 5 proc., czyli najwięcej od zakończenia drugiej wojny światowej.
Z powodu załamania gospodarczego w 2009 roku
eksport Niemiec spadł o 14,7 proc. przez co największym eksporterem na świecie stały się
Chiny.
Francja zaskoczyła analityków W IV kwartale 2009 roku francuska gospodarka rozwijała się w tempie 0,6 proc. kwartał do kwartału, po tym jak w III kwartale wzrost PKB sięgnął 0,2 proc., wynika z opublikowanych dziś wstępnych szacunków. Dane są nieco lepsze od rynkowego konsensusu, który ukształtował się na poziomie 0,5 proc. W całym 2009 roku francuska gospodarka skurczyła się o 2,2 proc. - to największy spadek od zakończenia drugiej wojny światowej.