Biznes Ludzie Pieniądze

"NYT": Grecja może zniechęcić inne kraje do wejścia do strefy euro

mib
12.02.2010 , aktualizacja: 12.02.2010 11:45
A A A Drukuj
Po czwartkowym szczycie, na którym kraje UE miały zadeklarować swoją pomoc dla Greków, okazało się, że Bruksela owszem pomoże, ale tylko politycznie. Na razie nikt nie zadeklarował konkretnej pomocy finansowej. Dla krajów bałtyckich jest to znak, że strefa euro nie musi być lekarstwem na kryzys, a wspólna waluta może nawet przeszkadzać - pisze NYT.

Jak podaje The New York Times, już same przygotowania Łotwy do przyjęcia wspólnej waluty były dla kraju bolesne. Od 2004 r. Łotwa jest w systemie ERM II przygotowującym kraj do wejścia w strefę euro. W związku z tym Bank Łotwy utrzymuje w ryzach łata (odchylenia kursu względem euro nie mogą przekraczać 15 proc.). Z jednej strony wśród inwestorów budzi to zaufanie do krajowej waluty, z drugiej - gospodarka traci na konkurencyjności w stosunku do tych krajów, w których wartość waluty spada.

Kiedy zaś Łotwa wejdzie już do unii walutowej, straci jednocześnie możliwość regulowania polityki pieniężnej. Nie będzie mogła np. dodrukować pieniędzy w celu osłabienia łata.

Takie obniżenie kursu - czytamy w NYT - oprócz wad ma też zalety: importowany towar drożeje, przez co spada na niego popyt. Ludzie zaczynają kupować produkty krajowe i napędzają tym samym lokalną gospodarkę.

Co więcej, dewaluacja krajowej waluty poprawiłaby niemal natychmiast opłacalność eksportu. W warunkach kryzysu mogłoby to przynieść Łotwie ulgę.

Jest jeszcze jeden problem - w 2008 roku Łotwa musiała przyjąć restrykcyjny plan cięcia kosztów. Był to jeden z warunków postawionych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Udzielił on bałtyckiej republice pożyczki, bez której Łotwa znalazłaby się na skraju bankructwa. Dlatego pensje w sektorze publicznym obcięto o 50 proc., a budżet służby zdrowia skurczył się o 40 proc. Takie działania sprawiły, że także sektor prywatny zaczął ciąć pensje.

Oficjalnie jednak żaden kraj nie zamierza odkładać przyjęcia euro z powodu greckich kłopotów. Według Andrisa Liepinsa, łotewskiego przedstawiciela ministra finansów kłopoty Grecji są tymczasowe, a problemy wynikające ze stosowania systemu ERM II w długim terminie przyniosą korzyści.

- Dodrukowanie pieniędzy dałoby korzyści jedynie krótkoterminowe - powiedział "NYT" Liepins. Według niego działania osłabiające łata utrudniłyby m.in. spłaty pożyczek w obcych walutach. Wymogi postawione przez MFW zaś w długim terminie pomogą Łotwie wyjść na prostą. - Grecja potrzebuje takich reform, jakie przeprowadziła Łotwa - powiedział.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów