W całym 2009 r. PKB strefy euro spadł aż o 4 proc., a wszystkich krajów UE - o 4,1 proc. Było to najgłębsze załamanie gospodarcze od czasów II wojny światowej. Już w III kw. Europa zaczęła się jednak odbijać od dna, wyszła oficjalnie z recesji, notując wzrost gospodarczy w skali kwartału. Ci, którzy spodziewali się dalszego przyspieszenia gospodarczego i gwałtownego wyjścia z kryzysu, muszą się jednak czuć zawiedzeni. Dane za IV kw. rozczarowały bowiem analityków.
Europę spowalniają maruderzy, tacy jak
Hiszpania,
Grecja,
Rumunia, którzy zgodnie danymi Eurostatu (oczyszczonymi z wahań sezonowych) ciągle nie wyszli z recesji. Wśród krajów, dla których dane już są dostępne, ujemny wzrost w skali kwartału zanotowały też w końcówce zeszłego roku: Czechy, Włochy, Cypr, Łotwa i
Węgry. Porównując z ostatnim kwartałem 2008 r. w IV kw. 2009 r. bardziej niż w III kw. skurczyły się gospodarki Czech (o 4,2 proc.), Bułgarii (o 6,2 proc.), Grecji (o 2,6 proc.) i Cypru (o 2,7 proc.).
Pozytywnie ekonomistów zaskoczyły dane dotyczące francuskiej gospodarki, która w IV kw. urosła w stosunku do III kw. aż o 0,6 proc., a w skali roku zanotowała spadek tylko o 0,3 proc. - To wynik satysfakcjonujący - uznała w
radiu RMC francuska minister gospodarki Christine Lagarde.
Mniej powodów do radości mają Niemcy. Największa unijna gospodarka w ostatnim kwartale zeszłego roku się nie rozwijała (tymczasem wzrost w II kw. sięgnął 0,4 proc., a w III kw. 0,7 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału). W skali rocznej spadek niemieckiego PKB sięgnął w IV kw. 2,4 proc.
- Dane za IV kw. rozczarowują, ale nie oznaczają końca ożywienia - uspokaja cytowany przez Reutera Simon Junker, ekonomista Commerzbanku. - Z powodu ciężkiej pogody ucierpiało budownictwo. Ale spodziewamy się wzrostu o 0,5 proc. w I kw. 2010 r. i nieco większego w II kw. - dodaje.
Według ekonomistów na niekorzyść szybkiego odbicia gospodarczego może jednak działać wygasanie programów wspierających gospodarki poszczególnych krajów i przykładanie przez rządy większej wagi do walki z deficytami budżetowymi.
Pokazuje to przykład Niemiec. Rząd w tym kraju do początku września oferował 2,5 tys. euro tym, którzy pozbędą się starego wozu (co najmniej dziewięcioletniego) i kupią nowy, bardziej przyjazny dla środowiska. W sumie rząd na dopłaty przeznaczył 5 mld euro. Ale dane gospodarcze za IV kw. (już bez dopłat) porównywane z tymi za III kw. (wtedy dopłaty jeszcze były) wypadły blado.
Sytuacja osłabienia wzrostu może zdaniem niektórych ekonomistów wystąpić jeszcze w drugiej połowie tego roku. - Moim zdaniem odbicie gospodarcze na świecie po kryzysie będzie umiarkowane - mówił niedawno "Gazecie" Andrew Burns, jeden z głównych ekonomistów Banku Światowego, współautor raportu Global Economic Prospects. - W rozwiniętych gospodarkach w drugiej połowie tego roku możemy się jednak spodziewać spowolnienia wzrostu. Wygasać będą bowiem programy stymulacyjne - dodał.