O zmianach dotyczących euro premier wspomniał, proponując szerszą nowelizację konstytucji, m.in. zmniejszenie liczby posłów (do 300) i senatorów (o połowę), a także ograniczenie weta prezydenta.
Konstytucję przed przyjęciem euro zmienić będzie trzeba, bo dziś w art. 227 ustawy zasadniczej mamy zapisane, że centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo
emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. NBP odpowiada za wartość polskiego pieniądza. Tymczasem nad
strefą euro pieczę sprawuje
Europejski Bank Centralny.
- To, że wchodzimy do strefy euro, jest rozstrzygnięte i tę zmianę konstytucji w tym rozdziale europejskim będziemy proponować - powiedział Donald Tusk.
Zmianie konstytucji i szybkiemu wejściu do strefy euro sprzeciwia się największa opozycyjna partia
Prawo i Sprawiedliwość. Bez jej zgody w obecnym parlamencie nie można dokonać zmian w ustawie zasadniczej.
Rada Polityki Pieniężnej i EBC rekomendują, by zmian dokonać, zanim znajdziemy się w przedsionku euro - systemie ERM II, gdzie musimy utrzymać kurs złotego w określonym paśmie wahań. Formalnie moglibyśmy najpierw wejść do ERM II, a potem zmieniać konstytucję, jednak zdaniem ekonomistów związane z tym ryzyko polityczne mogłoby zdestabilizować złotego.