Biznes Ludzie Pieniądze

Twórca Pirate Bay: internauci zapłacą za muzykę

Tomasz Grynkiewicz, bbc
12.02.2010 , aktualizacja: 12.02.2010 20:37
A A A Drukuj
Założyciel serwisu, w którym internauci wyszukiwali tysiące filmów, gier czy płyt i ściągali za darmo, chce ich przekonać do... płacenia.


32-letni Peter Sunde jest znany głównie jako współzałożyciel i rzecznik prasowy głośnego serwisu The Pirate Bay (Zatoka Piratów). W szczycie popularności co miesiąc do serwisu zaglądało ponad 20 mln osób z całego świata. Sunde, który przez lata był twarzą Zatoki Piratów, zyskał sobie poparcie internautów m.in. bezczelnymi odpowiedziami na żądania koncernów filmowych i fonograficznych. W sierpniu ub. r. ogłosił jednak, że z Pirate Bay odchodzi.

Teraz powraca z nowym serwisem - Flattr. To nietypowy system mikropłatności. Działa tak: internauci wpłacają miesięczny abonament, minimum 2 euro. Ta kwota ma trafiać do właścicieli stron uczestniczących w projekcie (będą miały u siebie specjalną ikonkę). Jeśli internauta będzie chciał np. wesprzeć ulubiony zespół albo blogera, który na stronie umieścił ikonkę Flattr, wystarczy, że w nią kliknie.

Pieniądze mają być rozdzielane na koniec każdego miesiąca. Jeśli internauta kliknie tylko raz, a w danym miesiącu wpłaci na konto Flattr 5 euro, całość pójdzie do właściciela tej jednej strony. Jeśli kliknie więcej razy, pieniądze będą dzielone proporcjonalnie.

- To jak z kawałkami tortu urodzinowego. Kogo lubisz, temu dajesz po kawałku - tłumaczy Sunde. I dodaje, że chce zachęcić ludzi do dzielenia się pieniędzmi, tak jak dziś dzielą się różnymi treściami.

Sunde twierdzi, że pomysł na Flattra przyszedł mu do głowy już pięć lat temu, ale nie miał dotąd czasu, by się projektem na poważnie zająć.

- Chciałem znaleźć sposób, jak jednym kliknięciem płacić za różne treści - mówi Sunde. - I by system uwzględniał, że ludzie mają różne możliwości finansowe - dodaje.

Liczy na to, że Flattr zyska popularność wśród niszowych serwisów prowadzonych głównie przez pasjonatów, którzy dziś nie są w stanie przyciągnąć do siebie reklamodawców, a mają niewielką, za to wierną grupę fanów. - W Szwecji mawiamy: wiele małych strumyków tworzy wielką rzekę - dodaje. Sunde chce na początek pobierać 10-proc. prowizję. Ale twierdzi, że w miarę, jak serwis będzie zdobywał popularność, prowizję będzie obniżał. - Nie robimy tego po to, by się wzbogacić - zapewnia.

Flattr działa na razie tylko w zamkniętej dla szerszej publiczności wersji testowej. Sunde liczy na to, że ruszy pełną parą przed końcem marca 2010 r.

- Sunde myśli nieszablonowo - ocenia Om Malik, założyciel branżowego serwisu GigaOm. Dodaje jednak, że nikomu dotąd nie udało się zbudować systemu mikropłatności, który zyskałby w sieci akceptację.

W kwietniu ub.r. szwedzki sąd skazał czwórkę właścicieli Zatoki, w tym Petera Sunde, na rok więzienia i 3,6 mln dol. odszkodowania. Odwołali się od wyroku. W czerwcu zamiar przejęcia serwisu - za prawie 8 mln dol. - ogłosiła szwedzka spółka Global Gaming Factory. Ostatecznie doń nie doszło.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy