To o 0,2 pkt proc. więcej, niż spodziewali się analitycy. Licząc rok do roku, sprzedaż detaliczna wzrosła o 4,7 proc. - podał w piątek amerykański Departament Handlu
Analitycy spodziewali się wzrostu sprzedaży o 0,3 proc. Dla porównania w grudniu pomimo gorączki przedświątecznych zakupów sprzedaż detaliczna spadła o 0,1 proc.
Styczniowe wzrosty są zaś napędzane sprzedażą dóbr codziennego użytku, elektroniki i sprzętu sportowego.
Zdaniem ekonomistów to, czy klienci kupują dużo dóbr, decyduje o stanie gospodarki.
Gdyby wyłączyć z zestawienia sprzedaż aut, która zamazuje rzeczywistą skłonność obywateli do zakupów, wynik jest jeszcze lepszy - w styczniu wyniósł 0,6 proc.
Według opublikowanych na początku lutego danych PKBUSA w IV kwartale wzrosło o 5,7 proc., co oznacza największy skok od sześciu lat.