Promocja Playa skierowana jest do użytkowników prepaidów Play Fresh. Wystarczy wpisać w telefonie kod, poczekać na potwierdzenie jego przyjęcia, a potem przez miesiąc bez limitów można rozmawiać za darmo ze wszystkimi numerami sieci Play. Ale jest haczyk - po każdej aktywacji usługi, czyli co miesiąc, trzeba zasilić konto kwotą 30 zł.
- Ta kwota przeznaczona jest jednak w całości na inne usługi, np. na rozmowy z numerami w pozostałych sieciach czy stacjonarnymi - tłumaczy Marcin Gruszka, rzecznik Playa. Nie ukrywa, że chodzi o uaktywnienie użytkowników prepaid, a także przeciągnięcie do sieci kolejnych osób. - Chcemy, by do Playa przechodziły całe rodziny czy klasy.
- Na koniec roku mieliśmy 3,5 mln klientów. To dość, by promocja wprowadzająca darmowe rozmowy w sieci miała sens - mówi Gruszka.
Rozmowy za darmo w ramach sieci nie są niczym nowym, jednak po raz pierwszy dotyczą wszystkich numerów operatora. Dotychczas był to jeden, a najwyżej kilka numerów. Taką promocję - na dzień przed Playem - wprowadziło Heyah. Po każdym doładowaniu można rozmawiać z wybraną osobą w sieci za darmo i to klient decyduje, jak długo chce korzystać z tej opcji - rozmawia bez dodatkowych opłat z wybranym numerem przez tyle dni, za ile złotych doładuje konto. W sieci Era już w ubiegłym roku pojawiła się usługa Era Sieć Rodzinna - tu każdy z maksymalnie sześcioosobowej grupy dostaje 2 tys. minut na rozmowy wewnątrz Sieci Rodzinnej. Trzeba jednak zapłacić 15 zł za pierwszą osobę, z którą chcemy być w grupie, i 10 zł za każdą następną. W Simplusie możemy rozmawiać bez limitów z trzema osobami w sieci Plus, ale za każdą musimy zapłacić 5 zł. W Nowym
Orange Go za dwie wygadane minuty można dostać nawet dziewięć dodatkowych, i to na połączenia do wszystkich sieci. Dziennie można dostać nawet 45 darmowych minut.
Zdaniem Andrzeja Piotrowskiego,
analityka rynku telekomunikacyjnego, oferta Playa trafi na podatny grunt.
- Chcemy otrzymywać usługi telekomunikacyjne za darmo. I nawet jeśli potem okazuje się, że musimy zapłacić 30 zł, by z tej darmowej oferty skorzystać, to i tak chcemy ten prezent otrzymać - przekonuje. I dodaje, że to dopiero pierwszy krok do wielkiej zmiany, jaka czeka polski rynek telekomunikacyjny. - Oferta Playa, choć dotyczy prepaidu, przypomina oferty ryczałtowe: płacimy stałą miesięczną kwotę i nie martwimy się o liczbę i długość połączeń. Widać to już choćby w telefonii stacjonarnej. Teraz wszystkie promocje będą zmierzać w tym kierunku - przekonuje Piotrowski.
Kiedy możemy oczekiwać ruchu ze strony innych graczy? Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP, choć przekonuje w swoim
blogu, że inni gracze szybko nie zdecydują się na podobny ruch, to przyznaje, że promocja Playa jest korzystna dla klientów tej sieci.
"Czy kiedyś minuta do wszystkich w naszej sieci będzie w promocji za 0 gr? Tego nie możemy wykluczyć" - pisze Jabczyński.
