Biznes Ludzie Pieniądze

Mopy na parę i inne cuda, czyli co Polak ma

Patrycja Maciejewicz
15.02.2010 , aktualizacja: 15.02.2010 10:18
A A A Drukuj
Dwie trzecie rolników ma komputery. Aparaty cyfrowe kupują nawet klienci pomocy społecznej. Ale i tak pod względem PKB na mieszkańca osiągamy dopiero poziom Czech z 1989 roku
Odkurzacz centralny
Odkurzacz centralny
Diagnoza społeczna 2009. Jakie sprzęty mamy w domu?
Diagnoza społeczna 2009. Jakie sprzęty mamy w domu?
Według "Diagnozy społecznej" w ciągu 16 lat (1993-2009) odsetek osób, których dochody nie starczają na bieżące potrzeby, spadł z trzech czwartych do nieco ponad jednej czwartej.

Jak nam się żyje? - 70 proc. Polaków jest zadowolonych ze swojego życia. Tylko 40 proc. wyraża zadowolenie z warunków materialnych, jest to jednak znacznie więcej niż liczba niezadowolonych wynosząca 25 proc. Najmniejsze jest zadowolenie z dochodów (deklaruje je niecałe 30 proc. Polaków), jednak to właśnie ono poprawia się najszybciej - mówi prof. Krzysztof Zagórski z Akademii Koźmińskiego, były dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznych. Czy to nie paradoks, że warunki życia nam odpowiadają, a dochody mniej? - Dochód to realne pieniądze, raz są, raz ich nie ma. Stanowią ponadto ważny miernik sukcesu zawodowego i nic dziwnego, że każdy z nas chciałby zarabiać więcej. A warunki bytu to także poprawiające się warunki mieszkaniowe, samochód, komplet garnków, możliwość nauki dzieci, charakter miejscowości zamieszkania - wyjaśnia.

Wiktor Wojciechowski, ekonomista fundacji FOR, przypomina, że naszą drogę ku materialnemu dobrobytowi rozpoczęliśmy z niskiego poziomu. PKB na głowę mieszkańca w 2009 roku wyniosło w Polsce 19,5 tys. dolarów. To o 80 proc. więcej niż w 1989 roku i dokładnie tyle, ile notowały Czechy (czeska część Czechosłowacji) w 1989 roku! - Czyli po 20 latach jesteśmy w punkcie, w którym Czesi zaczynali swoją transformację gospodarczą - podsumowuje Wojciechowski.

Średnia pensja w całej gospodarce to obecnie 3103 zł brutto. Emerytura i renta - 1543 zł (z KRUS - 911 zł).

GUS wylicza, że średnio na jednego mieszkańca przypada 1449 zł tzw. rozchodów. Z tego 904 zł to wydatki, reszta - np. spłata rat kredytów.

Statystyczne mieszkanie ma 70 m kw., jest 3- albo 4-pokojowe. W mieszkaniu mieszkają trzy osoby. Te wskaźniki istotnie nie zmieniają się od lat. Większe metraże mają mieszkania (domy) na wsi, często jednak żyje się tam tłoczniej, bo jeden dom zasiedla parę pokoleń.

Nasze życie jest jednak coraz wygodniejsze. - Znacznie więcej rzeczy niż kilka-, kilkanaście lat temu mamy w zasięgu ręki. Poprawia się wszystkim, także najbiedniejszym. Nie zawsze jednak zmiany dostrzegamy, choćby dlatego, że sąsiadowi poprawiło się bardziej niż nam - mówi Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. - Mamy większe rozwarstwienie niż w PRL-u i na dodatek wszystko jest bardziej widoczne. Kiedyś ukrywało się i bogactwo, i biedę - dodaje.

Gadżetu czar

- Obrośliśmy w olbrzymią ilość urządzeń i gadżetów. Widzę to choćby po liczbie ładowarek i zasilaczy w moim domu, codziennie coś muszę ładować: telefon, aparat, laptopa, kamerę - przyznaje Bohdan Wyżnikiewicz.

Aleksandra ma 36 lat i od 17 lat pasjonuje się fotografią. Długo wydawało jej się, że potrafi uchronić się przed inwazją cyfrowych pudełek. - Skapitulowałam w ubiegłym roku. Dotarło do mnie, że tracę kontakt z rzeczywistością w branży, gdy zorientowałam się, że nawet w rodzinie mojej cioci, która chodzi do pomocy społecznej po zasiłki na opłacenie mieszkania, dzieciaki codziennie robią cyfrówką nowe zdjęcia i wrzucają na Naszą-klasę - mówi mi.

GUS co roku odpytuje Polaków ze stanu posiadania. Obecnie w 38 proc. domów jest cyfrówka. To najnowsze dane, z 2008 roku, można się spodziewać, że w 2010 roku ten odsetek jest jeszcze wyższy.

- Pytania GUS o telewizor kolorowy, odkurzacz czy lodówkę są bez sensu, bo już każdy to ma i z roku na rok nic się nie zmienia - mówi Wyżnikiewicz.

Dziesięć lat temu w ankiecie urzędu statystycznego nie było telefonu komórkowego (dziś mamy go w 83,5 proc. domów), odtwarzacza DVD (47,7 proc.), odtwarzacza MP3 (27,5 proc.) czy zestawu kina domowego (15,5 proc.). Inne urządzenia stały się passé, choć np. zamrażarka stała w 1998 roku w niemal 40 proc. domów, a maszyna do szycia w prawie połowie. Taki los może spotkać telefon stacjonarny. Dziś zainstalowany jest w dwóch trzecich domów. Prawie jedna czwarta Polaków nie ma go, bo nie potrzebuje.

Najwięcej nowoczesnego sprzętu mają pracujący na własny rachunek.

Dziś rolnicy nie odstają od średniej krajowej, jeśli chodzi o posiadanie kina domowego, odtwarzacza kompaktowego, mikrofalówki czy zmywarki. Mają za to więcej komputerów niż przeciętna rodzina (prawie dwie trzecie domów) i środków transportu: samochód ma 87 proc. gospodarstw, rower - 91 proc., a motocykl - 16 proc.

Mniej wyposażone są domy rencistów i emerytów. Dwa razy rzadziej mają DVD, wieżę hi-fi, cztery razy rzadziej empetrójkę. To nie tylko kwestia zamożności, ale też nadążania za technologią. Większość emerytów nie umie obsługiwać komputera, więc po co ma go kupować? Taki sprzęt stoi w jednej czwartej emeryckich domów. A jeśli nie ma komputera, to nie ma drukarki.

Nie znaczy to jednak, że starsze osoby całkiem opierają się inwazji nowych urządzeń. Pani Józefa, 75-letnia emerytka, pokazuje stosik pudełek z nieużywanymi przedmiotami. - Ten odtwarzacz [DVD] kupiły mi córki. Myślały, że będę z tego słuchać książek nagranych na płytach, bo wzrok już nie ten, by czytać coś poza książką kucharską. I jeszcze miały mi wyświetlać zdjęcia wnuków w telewizorze - śmieje się, wyjmując płyty z powieściami Jane Austen i "Karierą Nikodema Dyzmy" w formacie MP3. - Jacuzzi do stóp dała mi chrześnica. Przyjemne, ale za dużo z tym roboty - wkłada z powrotem do pudełka i chowa pod szafę. - A mopa na parę kupiłam sama. Za 300 zł w tym sklepie telewizyjnym. Miał wszystko czyścić, a okazuje się, że parkietu nim myć nie można, bo nie dają gwarancji, że para nie zniszczy klepek - mina pani Józefy rzednie. Mop wraca do schowka przy kaloryferze.

Koszyk Kowalskiego

Przeciętny Polak miesięcznie na jedzenie i picie wydaje 231 zł. Z tego na chleb prawie 20 zł, na mięso i wędliny - 62 zł, na ryby prawie - 7 zł, na nabiał i jajka - 33,5 zł, na owoce - 14, a warzywa - 24 zł. Przyjemności? Ciastka kosztują każdego z nas ponad 9 zł miesięcznie, inne słodycze - 4,3 zł, kawa - 5 zł.

To niewiele, zważywszy że na papierosy i alkohol przypada 23,81 zł na każdego członka rodziny. To dwa razy tyle, co na wszelkie sery.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    56 głosów