Wzmocnienie państwowej kontroli nad branżą paliwową Miedwiediew zapowiedział w ostatni piątek w Omsku na spotkaniu rządu Rosji z firmami energetycznymi. - Branża paliwowa zapewnia lwią część dochodów naszego budżetu. Ale to nie znaczy, że ta branża może być poza kontrolą - stwierdził prezydent Rosji.
Wicepremier Igor Sieczyn, który nadzoruje energetykę, powiedział, że zostanie wprowadzony jednolity system nadzoru transportu ropy naftowej i paliw. Część firm obawiała się, że
Moskwa przywróci kontyngenty na
eksport ropy, jakie obowiązywały w Rosji w latach 90. Ale minister energetyki Siergiej Szmatko zaprzeczył.
Zwiększenie kontroli nad
eksportem ma umożliwić ograniczenie działalności małych rafinerii. W Omsku domagał się tego Aleksandr Djukow, szef Gazprom Nieft, kompanii naftowej Gazpromu.
- Takie rafinerie rosną jak grzyby - powiedział Djukow. Twierdził, że przez ostatnie pięć lat powstało w Rosji 196 takich zakładów, które produkują paliwa na eksport, kupując w Rosji ropę w cenie kilka razy niższej od światowej. Prezydent Rosji był przez wiele lat szefem rady nadzorczej Gazpromu i skargi koncernu zainteresowały go. - Trzeba sprawdzić, o co chodzi. Może to finansowi terroryści? Sprawdźcie i poinformujcie mnie, do kogo należą te rafinerie i kto nimi kieruje - polecił Miedwiediew cytowany przez
dziennik "Wiedomosti".
Większość małych rafinerii w Rosji nie przedstawia danych o działalności. Według oficjalnych statystyk w 2008 r. w Rosji działały 42 większe "minirafinerie", które przerobiły 6,3 mln ton ropy, niespełna 3 proc. całego przerobu ropy w Rosji.
Według dziennika "Kommiersant", zwiększając kontrolę nad eksportem ropy, rząd Rosji chce zwiększyć dochody budżetu, by zrekompensować ulgi dla wybranych koncernów. Największym problemem jest eksport ropy do Chin rurociągiem otwartym pod koniec zeszłego roku. W zamian za te dostawy Pekin pożyczył Moskwie 25 mld dol. Ale
Rosja musiała zrezygnować z ceł na eksport ropy do Chin, aby jej transport się opłacał. W tym roku będzie to kosztować Rosję 4 mld dol., a w przyszłym roku dwa razy więcej.
Rezygnując z ceł na ropę dla Chin, Rosja wprowadziła je na ropę dostarczaną białoruskimi rafineriom do produkcji paliw na eksport. Tylko w tym roku na tej podwyżce budżet Rosji zarobi 2,6 mld dol. - szacuje rząd Rosji. Mińsk musi się cieszyć, że bez cła kupi w Rosji ropę na własne potrzeby. Wczoraj prezydent Rosji zatwierdził to porozumienie z Białorusią, ratyfikowane w piątek przez parlament Rosji i prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę.