Wojna depozytowa od kilku miesięcy jest już tylko wspomnieniem, ale banki starają się wciąż przyciągać pieniądze klientów. Skoro nie mogą oferować już zbyt wysokich stawek za krótkoterminowe lokaty, to starają się kusić atrakcjami na dłuższy termin.
Na tym polu rękawicę konkurencji rzucił bank Millennium, który wprowadził właśnie na rynek Lokatę Wyjątkową. Gwarantuje ona klientowi oprocentowanie 6 proc. w skali roku na najbliższe dwa lata. Oprocentowanie jest stałe, nie zmieni się niezależnie od tego, w którą stronę powędrują
stopy procentowe NBP i jak będzie zmieniała się
inflacja.
Czy warto skorzystać z tej oferty?
Czytaj komentarz w blogu Macieja Samcika: dwa lata ze stałym procentem, czyli załóż się z bankiem o wielkość stopy To najwyżej oprocentowania lokata dwuletnia o stałym oprocentowaniu na rynku. Identyczną stawkę za lokatę 24-miesięczną oferuje tylko Toyota Bank, inne instytucje finansowe dają góra 5-5,5 proc. Co prawda więcej od Millennium i Toyoty, bo aż 7 proc. w skali roku, proponuje za dwuletni depozyt
Bank Pocztowy, ale w jego przypadku oprocentowanie jest zmienne. A więc klient nie wie, ile na koniec bank mu wypłaci odsetek.
Wojna, jaką wypowiedział bank Millennium konkurencji na rynku długich lokat, może uderzyć w popyt na rządowe obligacje skarbowe. Ministerstwo Finansów ostatnio oferuje za obligacje dwuletnie o stałym oprocentowaniu tylko na 4,5 proc. w skali roku.
Do tej pory większość długoterminowych lokat na rynku to były depozyty o oprocentowaniu zmiennym, które bank mógł w każdej chwili przesunąć w górę lub w dół. Banki obawiały się gwarantować stały procent w niepewnej sytuacji na rynku pieniężnym. Teraz to się zaczyna zmieniać.
Czytaj też:
Niby-prezenty od Toyota Banku... uczą oszczędzania Czytaj też o kredytach stałoprocentowych.
Na razie szału nie robią