Biznes Ludzie Pieniądze

Ukraińska gospodarka skurczyła się w 2009 roku o 15 proc.

d, reuters
16.02.2010 , aktualizacja: 16.02.2010 10:49
A A A Drukuj
Ukraina wychodzi z zapaści. W IV kw. ubiegłego roku spadek PKB zwolnił do 7 proc. - podał ukraiński Urząd Statystyczny. Pomógł wzrost eksportu
Dla porównania w III kw. gospodarka skurczyła się o ponad 15 proc., w II - o blisko 18 proc., a w I - o ponad 20 proc. W całym roku PKB Ukrainy spadł o 15 proc., podczas gdy rok wcześniej wzrósł o 2,1 proc.

Tamtejsza gospodarka popadła w recesję w IV kw. 2008 r. W metalurgii - lokomotywie gospodarki - zwolniono 45 tys. ludzi, tysiące firm zalegają z wypłatą pensji. Załamał się system bankowy, co wywołało falę niespłaconych kredytów. Banki praktycznie wstrzymały kredytowanie gospodarki. W zeszłym roku udzielono zaledwie 19 tys. kredytów hipotecznych. W 2007 i 2008 r. kredyty na mieszkania dostało ponad 260 tys. rodzin. Dla porównania - w Polsce w samym 2008 kredyty hipoteczne wzięło ok. 300 tys. rodzin, a w 2009 r. ich liczba spadła tylko o połowę.

Banki nie mają pieniędzy. - Naród wciąż im nie ufa, pamiętając o tym, że przez pół roku nie wypłacały pieniędzy z lokat. Ludzie trzymają pieniądze w skarpetach, ale w końcu niczego lepszego niż banki nie wymyślono. Jeśli rząd i bank centralny przestaną oskarżać się nawzajem, to w ciągu 2-3 miesięcy można zaufanie przywrócić - twierdzi anonimowo znany ukraiński finansista.

- Dla gospodarki 2009 r. był najcięższy, sytuacja będzie się poprawiać - mówił "Gazecie" Ihor Mitiukow, były minister finansów, a dziś szef amerykańskiego banku Morgan Stanley na Ukrainie. - Ale dla budżetu państwa najgorszy będzie rok 2010. Jeśli rząd nie będzie ciął wydatków, to jedynym wyjściem będzie emisja pustego pieniądza. Rośnie zrozumienie, że to zło - dodawał.

Mitiukow prognozuje: - Jeżeli zaczną się reformy, to ukraińska gospodarka powoli zacznie się podnosić. Wzrost będzie się opierał na odbudowie siły nabywczej przy braku kredytów. Po prostu ludzie zaczną znowu pracować, dostawać pensje i będą je wydawać. Rząd powinien przestać zadłużać się w bankach, dzięki czemu będą one musiały zacząć kredytowanie firm i konsumentów. Jeśli do tego dodać współpracę z Bankiem Światowym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, to możemy spokojnie wyjść na 2-3 proc. wzrostu PKB w tym roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów