Osoby na wcześniejszej emeryturze, a także na rencie z tytułu niezdolności do
pracy oraz rencie rodzinnej nie mogą zbyt wiele dorobić. Jeżeli bowiem przekroczą ustalony limit, stracą część lub nawet całe świadczenie.
Gazeta dowiedziała się, ile będą wynosić limity od 1 marca. Bezkarnie można dorobić do 70 proc. przeciętnego
wynagrodzenia miesięcznego.
Od 1 marca to 2270,60 zł. Po przekroczeniu tego progu emerytura jest zmniejszana. O ile? Dokładnie o kwotę, o jaką przekroczyliśmy limit. Jeżeli więc pani Wiesława na wcześniejszej emeryturze zarobiła 2280,60 zł brutto, to jej emerytura będzie zmniejszona o 10 zł.
Ale uwaga! ZUS nie może nam zbyt dużo potrącić. Maksymalnie:
- 488,67 zł - dla emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy,
- 366,53 zł - dla rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy,
- 415,39 zł - dla rent rodzinnych, do których uprawniona jest jedna osoba.
Jeśli limit dorabiania zostanie przekroczony o 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia - od 1 marca będzie to 4216,70 zł brutto - ZUS wstrzymuje wypłatę emerytury. Nie dostaniemy więc ani złotówki. O przekroczenie limitów nie muszą się za to bać emeryci, którzy osiągnęli ustawowy wiek emerytalny - 60 (kobiety) lub 65 lat (mężczyźni). Oni mogą dorabiać, ile chcą.