Zobacz też:
PIT 2009 Z ostatnich danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że Polacy coraz częściej łatają dziury w domowych budżetach pożyczkami. W sumie wartość kredytów konsumpcyjnych wzrosła w ubiegłym roku o 13,2 proc., do 154,5 mld zł. Jednak niemal w tym samym tempie rośnie liczba tych pożyczek, które nie są spłacane w terminie. W tej chwili banki mają problem z odzyskaniem już niemal co 10. złotówki.
Dlatego coraz częściej szukają okazji, żeby kolejne produkty sprzedawać tym klientom, którzy swoje zobowiązania będą spłacać w terminie. W zamian za to są w stanie dać nawet lepsze warunki czy pomniejszyć swój
zarobek. Dlatego w tym roku już cztery banki postanowiły promować kredyty na PIT-y.
Kredyt na PIT to nic innego jak pożyczka gotówkowa udzielana na z góry określany cel, a w tym wypadku jest to opłacenie podatku dochodowego. Klient nie widzi kwoty kredytu na swoim koncie, bo jest ona przelewana bezpośrednio na rachunek wskazanego urzędu skarbowego. - W tym wypadku nasza deklaracja podatkowa jest jak zaświadczenie o dochodach, co powoduje, że w ocenie banku jesteśmy bardziej wiarygodni - mówi Paweł Satalecki z Finamo. Dlatego banki nie żądają zwykle dodatkowego zabezpieczenia dla takiej pożyczki, zadowalając się tylko ksero formularza PIT.
Obecnie takich pożyczek udziela
Deutsche Bank,
Multibank i Bank Polskiej Spółdzielczości. A spłata podatku kredytem, z tym że w
karcie kredytowej, będzie niedługo dostępna w banku Millennium.
W zamian za pewny zysk banki ograniczają swoje koszty. BPS nie pobiera żadnych dodatkowych opłat i prowizji za udzielenie pożyczki. Wprowadza natomiast korzystne oprocentowanie, które jest wyraźnie niższe niż to, które obowiązywałoby przy zaciąganiu tradycyjnej pożyczki gotówkowej. W BPS wynosi ono 12,5 proc., a w Multibanku 11,99 proc. - To o wiele mniej, niż wynosi średnia dla pożyczek gotówkowych, a ta oscyluje wokół 19-20 proc. - zauważa Satalecki. Zadłużając się w tym pierwszym, klient ma na spłatę zaledwie rok. Natomiast Multibank daje na to nawet do 60 miesięcy, ale za to minimalna kwota pożyczki jest o 2,5 tys. zł wyższa niż w przypadku kredytu w BPS i wynosi 3 tys. zł. W Deutsche Banku można zadłużyć się na poczet podatku dochodowego nawet na 130 tys. zł, ale uwaga, maksymalny czas spłaty to 72 miesiące.
Posiadacze kart kredytowych w Millennium będą mogli natomiast od 1 marca płacić podatek kartą, a potem spłatę zadłużenia rozłożyć nawet na 10 rat oprocentowanych na 12,9 proc. Bank nie pobiera dodatkowych opłat za przelewy i rozłożenie opłat na raty.