Reporter złożył rezygnację we wtorek, po tym gdy jego redakcja rozpoczęła dochodzenie w sprawie jego artykułów. „New York Times” zareagował w ten sposób na piątkowy list Roberta Thomsona, naczelnego dziennika ekonomicznego „Wall Street Journal”. Thomson poinformował, że artykuł Kouwego na temat afery Madoffa zawierał pięć dosłownych cytatów z depeszy dziennikarza agencji Dow Jones Newswires (należącej podobnie jak „Wall Street Journal” do koncernu News Corp.). Depesza o tym, że rodzina Madoffa została pozwana przez powiernika oszukanych, została opublikowana w serwisie agencyjnym 5 lutego i jeszcze tego samego dnia „Wall Street Journal” zamieścił ją na swojej stronie internetowej. Z listu wynika, że autor „New York Times” wybrał z depeszy sześć kluczowych zdań dotyczących szczegółów finansowych sprawy i zamieścił je w swoim tekście bez powołania się na źródło. „Gwoli jasności oczekujemy, że »New York Times « zamieści sprostowanie i publicznie przyzna się do tego, kto był źródłem opublikowanego materiału. Tym źródłem jest »Wall Street Journal «” - zakończył swój list Robert Thomson.
"New York Times" zawiesił swego reportera w obowiązkach, a w niedzielnym wydaniu opublikował notę, w której poinformował, że Zachery Kouwe "najprawdopodobniej niewłaściwie wykorzystał sformułowania i fragmenty tekstów opublikowanych przez inne wydawnictwo".
Wewnętrzne śledztwo gazety wykazało, że inne redakcje postępują podobnie i wykorzystują w ten sposób informacje publikowane przez agencje informacyjne. W poniedziałek "New York Times" przyznał, że jego autor kopiował fragmenty materiałów z "Wall Street Journal" oraz depesz agencji Reuters oraz używał ich w wielu jego artykułach oraz wpisach na
blogu bez podania źródeł. We wtorek Kouwe podał się do dymisji, a przedstawiciele jego gazety mają omówić wraz ze związkiem zawodowym ewentualną karę dyscyplinarną.
W 2003 r. redakcją tego renomowanego amerykańskiego dziennika wstrząsnęła afera Jaysona Blaira - dziennikarza, który nie tylko dopuścił się plagiatu, ale również zmyślał w swoich tekstach. Howell Raines, ówczesny naczelny "New York Times", podał się do dymisji.