Narodowe Biuro Statystyczne ogłosiło w środę, że w styczniu przybyło 23,5 tys. bezrobotnych - to największy skok od roku. Analitycy są zaskoczeni takim wynikiem. Po dwóch miesiącach spadków liczyli, że z przyczyn sezonowych
bezrobocie co prawda wzrośnie, ale tylko o 10 tys. osób. - Bezrobocie rośnie. To nie są dobre liczby - mówi agencji Reuters Alan Clarke, ekonomista z
BNP Paribas.
Grudniowa stopa bezrobocia mierzona wskaźnikiem Międzynarodowej Organizacji Pracy wynosi 7,8 proc. Oznacza to, że na bezrobociu pozostawało 2,457 mln Brytyjczyków.
Wielka Brytania jako jeden z ostatnich rozwiniętych krajów wyszła z trwającej sześć kwartałów recesji. Wzrost
PKB w IV kwartale 2009 r. wyniósł skromne 0,1 proc.
W obliczu kiepskich danych o bezrobociu ekonomiści są zdania, że
gospodarka Wielkiej Brytanii nie może liczyć na szybkie odbicie.