Mimo problemów Grecji jeszcze w ubiegłym miesiącu część estońskich funduszy emerytalnych kupowała obligacje emitowane przez grecki rząd
Fundusz emerytalny prowadzony przez Swedbank zainwestował w greckie obligacje 185 mln koron (48 mln zł). To aż 5 proc. jego aktywów. Kolejne 5 proc. włożył w papiery włoskiego rządu, a 15 proc. w litewskie. - Zainwestowaliśmy w greckie obligacje pod koniec stycznia, kiedy były one oprocentowane na 7 proc. - tłumaczy Agnes Makk, szef Swedbanku.
- Przekonanie rynków finansowych o dobrej sytuacji Grecji zostało znacznie podkopane i nie wiadomo, co się stanie, jeśli Grecy nie będą w stanie spłacić swojego zadłużenia - mówi Vahur Madisson zarządzający funduszem SEB. Przyznaje jednak, że także jego fundusz kupił obligację greckiego rządu w listopadzie ubiegłego roku. - Sprzedaliśmy je jednak po dwóch miesiącach - zastrzega Madisson.