Indie wychodzą z kryzysu obronną ręką - w zeszłym roku wzrost
PKB kształtował się na poziomie 7 proc. O tym, że indyjska gospodarka ma się świetnie, świadczą grudniowe dane o
produkcji przemysłowej, która wzrosła o 16,8 proc. - to jeden z najlepszych wyników od 20 lat.
Optymistyczne dane zachęciły rząd do podania wysokich prognoz gospodarczych. - Produkcja przemysłowa pokazuje, że w bieżącym roku fiskalnym, który kończy się w marcu, PKB wyniesie 7,5 proc., a w przyszłym roku może być to nawet 8 proc.
Z jednej strony Indie cieszą się ze wzrostu, z drugiej zaś dokucza im wysoka, sięgająca 8,56 proc.
inflacja. Mukherjee stwierdził, że winę za to ponoszą galopujące m.in. z powodu kiepskich plonów ceny żywności (wzrost cen artykułów spożywczych sięga 18 proc.). Zdaniem ministra sytuacja powinna się ustabilizować w ciągu kilku miesięcy.
- Podjęliśmy odpowiednie środki mające na celu zwiększenie zapasów niektórych produktów. Efekt powinien być odczuwalny w ciągu kilku miesięcy - stwierdził Mukherjee.