Biznes Ludzie Pieniądze

USA wracają do atomu w imię "zielonej" energetyki

Marcin Bosacki, Waszyngton
17.02.2010 , aktualizacja: 18.02.2010 07:57
A A A Drukuj
Po raz pierwszy od ponad 30 lat Stany Zjednoczone zaczną budować elektrownie atomowe. Prezydent Barack Obama przyznał na to gwarancje kredytowe w wysokości 8,3 mld dol.
Barack Obama
Reuters
Barack Obama
W USA ostatnie zezwolenia na budowę elektrowni atomowych wydano w latach 70. Zastopowanie rozwoju energetyki nuklearnej miało różne przyczyny, ale jedną z najważniejszych były awarie - w Czarnobylu, ale też wcześniejsza, z 1979 roku, w elektrowni Three Mile Island w Pensylwanii, gdzie poważnemu uszkodzeniu uległ reaktor, choć na szczęście nikt nie zginął. Po nich opinia publiczna w USA, a zwłaszcza politycy na długo uznali, że energetyka jądrowa jest na tyle niebezpieczna, że niewarta dalszego rozwijania.

Dziś w użyciu są 104 reaktory produkujące niecałe 20 proc. energii zużywanej w USA. Od kilku lat jednak, zwłaszcza po latach 2007-08, gdy ceny ropy i benzyny osiągnęły rekordowe poziomy, narasta w USA nacisk, by energię jądrową znów rozwijać. To było jedno z głównych haseł kampanii wyborczej przeciwnika Obamy Johna McCaina. Sam dzisiejszy prezydent odnosił się do tego z dużym dystansem, jednak w końcu w tym roku postanowił iść tą drogą.

W tegorocznym budżecie fundusze na rozwój elektrowni jądrowych zwiększono trzykrotnie, do 54,5 mld dol. A we wtorek rząd oficjalnie zaakceptował 8,3 mld na gwarancje kredytowe dla spółki Southern, która ma w Georgii wybudować dwa reaktory. Będą one dostarczać energii dla 1,4 miliona ludzi.

Ta decyzja to duży ukłon Obamy w stronę prawicy. Wewnątrz jego własnej partii wciąż duża jest grupa przeciwników energii atomowej, co przy ogłoszeniu decyzji przyznał rzecznik prezydenta.

Dlatego prezydent Obama podkreślał, że budowa elektrowni jądrowych to część jego szerszego planu walki o "zieloną" energetykę, a tylko dwa reaktory w Georgii ograniczą wysyłanie do atmosfery dwutlenku węgla o 16 mln ton rocznie.

Republikanie także nie są do końca zadowoleni - Obama na razie ma w planach pomoc w budowie dziesięciu nowych reaktorów, prawica chciałaby w najbliższych 10-15 latach podwoić możliwości energetyki atomowej USA i zbudować nawet 100 reaktorów.

Republikanie żądają też, by Barack Obama wycofał się ze swej decyzji zakazującej otwarcia nowego składowiska odpadów atomowych w górze Yucca w Newadzie. Obama zdecydował tak ze względu na obiekcje ekologiczne. Jednak bez nowego, dużego składowiska odpadów nuklearnych poważny rozwój energetyki atomowej w Stanach Zjednoczonych się nie uda.

Obama chciałby, w zamian za rozwój energii jądrowej, uzyskać od Republikanów poparcie dla swej wielkiej ustawy o zielonej energetyce wprowadzającej w USA wzorem Europy system sprzedaży i wymiany zanieczyszczeń. Ustawa jest już w Kongresie prawie rok, jej poparcie przez choćby część prawicy, a nawet centrowych senatorów Demokratów jest jednak bardzo niepewne.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów