Biznes Ludzie Pieniądze

Orlen zaprasza Rosjan do Możejek

Andrzej Kublik
18.02.2010 , aktualizacja: 18.02.2010 19:48
A A A Drukuj
Polski państwowy gigant paliwowy czeka na ofertę Rosjan w sprawie współpracy w litewskiej rafinerii w Możejkach.
- Jeśli któraś z rosyjskich firm zwróci się z propozycją współpracy, to rozmowy zostaną podjęte - poinformowała wczoraj "Gazetę" Beata Karpińska z biura prasowego Orlenu. Wczoraj "Dziennik Gazeta Prawna" napisał, że nasz największy koncern paliwowy zastanawia się nad pozyskaniem inwestora strategicznego dla Możejek.

To zaskakująca informacja, bo zaledwie przed tygodniem Orlen dementował doniesienia, że rozmawia z Rosjanami o sprzedaży Możejek. Wtedy poinformowała o tym prezydent Litwy Dalii Grybauskaite, powołując się na rozmowę z premierem Rosji Władimirem Putinem podczas szczytu państw Bałtyku w Helsinkach. Nie wiadomo, z kim Moskwa omawia w Polsce transakcję. Nie ujawnił tego rzecznik Putina Dmitrij Pieskow, który w ostatni piątek powiedział dziennikowi "Wiedomosti", że "kontakty w tej sprawie mają ogólny charakter".

Polskę w Helsinkach reprezentował wicepremier Waldemar Pawlak. - Nie prowadzono rozmów o Możejkach - powiedział wczoraj "Gazecie" Igor Strąk, szef sekretariatu Pawlaka.

- Na tym bardzo wstępnym etapie dyskusja o potencjalnym udziale potencjalnego partnera strategicznego w Możejkach to czyste spekulacje, których Orlen nie zamierza komentować - stwierdza Karpińska. Ale podkreśla, że Orlen jest "zdeterminowany, by podwyższyć opłacalność litewskiej inwestycji".

PKN wygrał przetarg na przejęcie kontroli nad litewską rafinerią w 2006 r. i od tego czasu na zakup wszystkich jej akcji wydał 2,6 mld dol. Zaraz po rozstrzygnięciu przetargu w Rosji awaria uszkodziła ropociąg przesyłający ropę przez Białoruś na Litwę. Dostawy na Białoruś wznowiono, ale według Rosjan nie dało się ich wznowić także do Litwy. Moskwa nie zgodziła się też, by rurę wyremontowali Litwini, i Możejki muszą sprowadzać ropę tankowcami. A to bywa droższe od dostaw rurą.

Teraz pojawił się nowy problem. PKN chciał przejąć kontrolę nad terminalem do eksportu paliw w Kłajpedzie, aby obniżyć koszty spedycji paliw na eksport. Ale rząd w Wilnie nie zgadza się na to, bo terminal w Kłajpedzie stanowi dla Litwy alternatywne źródło dostaw paliw.

Kompromisu nie znaleziono, choć apeluje o to część litewskich polityków. W ostatni piątek przewodnicząca litewskiego parlamentu Irene Degutiene powiedziała agencji PAP, że zaproponuje prezydent Grybauskaite, by problemy Możejek w szerszym kontekście bezpieczeństwa energetycznego państwa omówiła litewska Rada Obrony Państwa.

- Pomysł znalezienia dla Możejek partnera strategicznego, który ma własne zasoby ropy, oraz związek kapitałowy Orlenu z takim partnerem na Litwie jest dobry - powiedział "Gazecie" Igor Chalupec, który jako prezes Orlenu w 2006 r. doprowadził do przejęcia Możejek. Chalupec przypomina: - My też mieliśmy taki pomysł. Ale kazachski koncern KazMunaiGaz wycofał się z rozmów, a rosyjsko-brytyjski TNK-BP nie dostał zgody Kremla. Za rządów PiS związek z rosyjskim partnerem był niemożliwy z powodów politycznych i nie dostalibyśmy na to zgody.

Zdaniem Chalupca obecnie jednym z kluczowych warunków ewentualnego sojuszu PKN z rosyjskim partnerem w Możejkach powinno być ponowne uruchomienie ropociągu z rosyjską ropą na Litwę. - Inaczej to nie ma sensu. To powinny być rozmowy o pakiecie ustaleń z partnerem, który może załatwić w Moskwie wznowienie dostaw ropociągiem - podkreśla Chalupec.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów