Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego - decyzja Fed jest symboliczna O tym, że
bank centralny może podnieść stopy, Ben Bernanke wspominał już w zeszłym tygodniu. - Mimo tych zapowiedzi akcja Fed była niespodziewana. Będą spekulacje i analizy, dlaczego Fed zmienił czas podania komunikatu, niemal przed zamknięciem handlu w Nowym Jorku - mówi agencji Reuters Takeshi Iba, wiceprezes BBH Investment Services Inc. w Tokio.
Stopa dyskontowa kształtuje cenę, po jakiej Fed pożycza pieniądze bankom komercyjnym, zbierającym depozyty (odpowiednik naszego lombardu). Jej wartość nie była podwyższana od ponad trzech lat. Jak informuje amerykański bank centralny, podwyżka stopy ma być pierwszym etapem do normalizacji rynku kredytowego w
USA.
W swoim komunikacie Fed stanowczo podkreśla, że podwyżka nie jest zapowiedzią zaostrzania polityki kredytowej, a wzrost stopy dyskontowej nie będzie miał przełożenia na cenę pożyczek, które spłacają miliony amerykańskich obywateli i firm. - Główna stopa procentowa pozostanie na poziomie bliskim zera przez co najmniej kilka następnych miesięcy - podał Fed.
Fed zaczyna się bać inflacji Bank centralny ma nadzieję, że taki ruch spowoduje, że instytucje komercyjne chętniej będą udzielać kredytów komercyjnych, zamiast szukać taniej i pewnej gotówki z pożyczek udzielanych przez Fed.
Mimo tych zapowiedzi rynek obawia się że może być to zapowiedź rychłej podwyżki głównej stopy procentowej, która odpowiada za cenę kredytów. - Rynek odbiera to jako zacieśnianie polityki. Na wiadomość o podwyżce dolar zaczął się umacniać - powiedziała Amelia Bourdeau z banku UBS.
Zdaniem Piotra Kuczyńskiego z firmy Xelion Doradcy Finansowi nagła decyzja niezwiązana z planowanym posiedzeniem daje więcej do myślenia niż sam fakt podniesienia stóp. - Fed zasygnalizował bardzo wyraźnie (i bardzo chciał, żeby to był wyraźny sygnał): kończymy łagodną
politykę monetarną. Skąd taka decyzja? Fed najwyraźniej zaczyna się bać inflacji - pisze w komentarzu Piotr Kuczyński.
Giełdy w dół Na decyzję Fed europejskie indeksy zareagowały w piątek spadkami, przerywając trwającą cztery dni zwyżkę. O godzinie 10.16 paneuropejski indeks FTSEurofirst 300 zniżkował o 0,2 procent. Najgorzej na decyzję Fed zareagował sektor bankowy. Silnie zniżkowały również spółki surowcowe, podążając w ślad za spadkami cen ropy naftowej i metali przemysłowych.
- Rynki nie najlepiej przyjęły decyzję Fed. Nikkei i Hang Seng zakończyły sesje na silnym minusie. Teraz podwyżka stopy dyskontowej w USA wpłynie na giełdy europejskie" - powiedział agencji Reuters dyrektor z Seven Investment Management, Justin Urquhart Stewart. O godz. 10.30 WIG 20 rósł o 0,04 proc.