Rezolucję w tej sprawie Sejm przyjął wprawdzie jednogłośnie, ale nie obyło się bez zgrzytu. Posłowie PiS chcieli wpisać do rezolucji, że program ma mieć formę ustawy. Jednak
Platforma Obywatelska i PSL zablokowały tę poprawkę. Jej zwolennikom zabrakło jednego głosu mimo poparcia posłów PO: Bogdana Zdrojewskiego i Cezarego Grabarczyka, ministra infrastruktury. Z kolei w PSL wyłamał się Janusz Piechociński.
Eksperci branżowi od dawna domagają się przygotowania takiej strategii. Przewodniczący Kongresu Budownictwa Polskiego Roman Nowicki przypomina, że jedynym programem, który został wdrożony (w połowie lat 90.), był "Nowy ład mieszkaniowy" ministra budownictwa Andrzeja Bratkowskiego.
Wprawdzie w 1997 r. powstał kolejny program (gdy ministrem był Sławomir Najnigier), ale nie doczekał się on realizacji.
Nowicki zauważa, że PiS, który zapowiadał budowę 3 mln mieszkań, praktycznie nic nie zrobił w tej sprawie. Podobnie rząd PO-PSL, który na dodatek obciął w tym roku dotacje dla gmin na budowę mieszkań socjalnych z symbolicznych 45 mln do 20 mln zł.
Co może się znaleźć w strategii, którą rząd teraz ma opracować? Komitet ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich postuluje m.in. stworzenie systemu oszczędzania na mieszkanie w ramach kas oszczędnościowo-budowlanych (wzorowanych na niemieckich Bausparkassen) oraz wsparcie komercyjnego budownictwa czynszowego. Zdaniem bankowców "to najefektywniejszy sposób realizacji poprawy sytuacji mieszkaniowej". Inwestorzy muszą mieć zagwarantowaną możliwość szybkiego pozbycia się lokatora zalegającego z czynszem. Od stycznia obowiązują nowe rozwiązania, które zapewniają większe bezpieczeństwo tylko osobom fizycznym, które nie wynajmują mieszkań w ramach działalności gospodarczej.
Bankowcy oczekują też od rządu, że zaproponuje przepisy, które uregulują relacje deweloper - klient - bank. Chodzi m.in. o to, aby w przypadku upadłości dewelopera, jego klienci nie tracili pieniędzy, które mu powierzyli na budowę domu lub mieszkania.