O możliwości stworzenia gazowego koncernu z Rosją mówił Wiktor Janukowycz, który 7 lutego wygrał wybory prezydenckie na Ukrainie. Propozycja zainteresowała Rosjan. - Początkowo stworzono konsorcjum do zarządzania ukraińskimi gazociągami, ale prace te zostały zmarnowane za reżimu [dotychczasowego prezydenta Ukrainy Wiktora] Juszczenki. Przyjęliśmy jednak do wiadomości zapowiedź Janukowycza, że chciałby powrócić do tej koncepcji. Rozpatrzymy propozycję w tej sprawie - powiedział wiceprezes Gazpromu, cytowany przez agencję RIA Nowosti.
Nowy prezydent Ukrainy sugerował, że po stworzeniu gazowego koncernu z Kijowem, Gazprom mógłby zrezygnować z budowy gazociągów Nord Stream i South Stream dookoła Ukrainy. Rosjanie to wykluczają. - Budowa Nord Stream i South Stream będzie bezwzględnie kontynuowana, bo nie ma alternatywy dla dywersyfikacji tras dostaw gazu - stwierdził Miedwiediew.
Na początku marca Janukowycz ma pojechać do Moskwy i współpraca w branży gazowej będzie jednym z głównych tematów jego rozmów z przywódcami Rosji. Przedstawiciele Partii Regionów Janukowycza już zapowiedzieli, że będą dążyć do obniżki cen gazu z Rosji. - Obecna cena jest nie do przyjęcia dla Ukrainy - powiedział w ukraińskim dzienniku "Fakt" Mykoła Azarow, pierwszy zastępca przewodniczącego Partii Regionów. Janukowycz sugerował, że
Ukraina będzie mogła kupować taniej gaz z Rosji, jeśli stworzy koncern z Gazpromem.