Dziwne, że tak późno wpadłem na pomysł zadania panu tego oczywistego pytania! Czy płatna prasa ma szanse przetrwać w czasach powszechnej internetowej darmowości? Czy zainwestowałby pan teraz swoje oszczędności w akcje koncernu prasowego?
Przede wszystkim musimy oddzielić dwa zjawiska: samo istnienie znanej nam prasy (tradycyjnie drukowanej na papierze) w warunkach istnienia nowych technologii internetowych oraz istnienie prasy płatnej w warunkach, gdy coraz więcej informacji możemy uzyskać za darmo poprzez internet.
Każde z tych zjawisk wymaga osobnej analizy. W rozwoju gospodarczym zdarza się bardzo często, że pojawienie się nowej, rewolucyjnej zmiany technologicznej powoduje, że technologia używana dotychczas traci swoje znaczenie i znika z rynku. Najprostszy przykład to wóz konny, w ciągu kilkudziesięciu lat niemal całkowicie zastąpiony przez pojazdy mechaniczne. Aż ciśnie się pytanie, czy tak samo nie będzie z tradycyjną prasą, skoro informacje docierają przez internet znacznie szybciej, wygodniej i taniej?
Otóż jest to mało prawdopodobne. Przede wszystkim musimy zadać sobie pytanie, czy prasa i serwisy internetowe dostarczają dokładnie tej samej usługi. Gdyby tak było, prasa mogłaby rzeczywiście zniknąć. Jeśli jednak usługa jest inna, bardziej prawdopodobne, że na rynku znajdzie się miejsce dla obu.
Kino nie zabiło teatru, choć oczywiście zabrało mu część publiczności i spowodowało, że teatr pełni dziś inną funkcję niż 100 lat temu (bardziej elitarną). Telewizja nie zabiła kina, choć również spowodowała jego przekształcenia. Podobnie jest z prasą.
Tradycyjna prasa to nie zadrukowany papier - prasa to przede wszystkim pewien sposób przekazywania informacji, zbieranej, opracowywanej i analizowanej przez zespoły redakcyjne. Już w latach 30. XX w. uważano, że drukowana prasa zapewne nie wytrzyma konkurencji z radiem (przesadne opisy histerycznej reakcji Amerykanów na słynną transmisję radiową Orsona Wellesa "Wojna światów", zamieszczone w prasie, były elementem bezpardonowej walki prasy o przeżycie). Prasa jednak, jak powszechnie wiadomo, nadal istnieje.
Zapewne czekają nas duże zmiany technologiczne, w tym zwłaszcza stopniowe odejście od tradycyjnego druku na papierze na rzecz wykorzystania technik elektronicznych i internetowych (przesyłanie gazet do czytników). Przedsmak tego daje funkcjonowanie portali internetowych głównych gazet. Wszystko to spowoduje, że gazety będą docierać szybciej i - być może - w większym stopniu zaczną funkcjonować w czasie realnym, a nie od wydania do wydania. Ale póki choć część ludzi będzie chciała korzystać z informacji dostarczanej w sposób specyficzny dla prasy, czytać komentarze i artykuły (że nie wspomnę o felietonach), prasa na pewno nie zniknie.
Ale jak konkurować z tym, co darmowe?
To dobre pytanie, ale proszę pamiętać o świętej zasadzie ekonomii: tak naprawdę to nic nie jest darmowe. Jeśli wchodzimy na stronę www, na której dostajemy "darmowe" informacje i analizy, mamy do czynienia z dwiema możliwościami.
Pierwsza, że wcale nie chodzi o usługę darmową, tyle że płaci za jej dostarczenie ktoś inny, np. reklamodawca. A skoro tak, to przewaga konkurencyjna takiej strony nad prasą nie jest aż tak wielka. W końcu prasa również może w znacznej mierze utrzymywać się z reklam. Mamy nawet przykłady, że gazeta może być rozdawana za darmo albo sprzedawana za cenę naprawdę symboliczną, ledwo pokrywającą koszty dystrybucji (przy szerszym zastosowaniu nowych technologii nawet ta opłata może stać się zbyteczna).
Innymi słowy, "darmowy" internet wcale nie jest dla prasy śmiertelnym zagrożeniem, tak długo, jak jest ona w stanie dostarczyć usługi, którą część ludzi uważa za ważną. Proszę zresztą zwrócić uwagę na rozwój telewizji - obok stacji darmowych istnieją niezliczone programy, za które ludzie są gotowi płacić, byle nie przerywano im filmów reklamami.
Druga możliwość jest taka, że treści z internetu przekazywane są nam naprawdę za darmo (np. w formie blogu). Ale wtedy zawsze padnie pytanie o motywację tego, kto nam je dostarcza. Można wiele rzeczy robić za darmo, ale nigdy bez powodu. Prasa stanowi pewną maszynę do obróbki informacji - według zasad etyki dziennikarskiej rzetelnej, co nie znaczy, że zawsze całkiem obiektywnej. To naprawdę nie to samo, co całkowicie subiektywny blog.
Słowem, prasa na pewno musi dostosować się do nowych wyzwań. Czeka ją wiele zmian, może też trwale utracić część czytelników. Ale na pewno ma przyszłość. Choć nie do końca wiemy dziś jaką.