Tylko jeden wniosek o wypłatę unijnych funduszy z Banku Gospodarstwa Krajowego złożyły do tej pory województwa mazowieckie i lubuskie. Inne radzą sobie lepiej: Śląsk złożył już 131 wniosków na 60 mln zł
fot. Bartosz Bobkowski/AG
Naszej walucie sprzyjać mają interwencje NBP i możliwa obniżka ratingu kredytowego Węgier
Od początku roku Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) jest jedyną instytucją, która fizycznie wypłaca unijne dotacje na polecenie instytucji zarządzających poszczególnymi programami pomocowymi.
Nowy system wypłat mający zastąpić bałagan z wieloma różnymi instytucjami wypłacającymi unijną kasę wprowadziła nowelizacja ustawy o finansach publicznych.
Zarząd banku zapewnia, że po dwóch miesiącach działania mechanizm działa już na pełnych obrotach. - Dostaliśmy ponad 7 tys. zleceń wypłaty, wypłaciliśmy już 1,45 mld zł - mówi Tomasz Mironczuk, prezes BGK. Na razie instytucje zarządzające funduszami unijnymi składają zlecenia płatności na stosunkowo niewielkie kwoty. Średnia wartość wypłaty to 259 tys. zł. Ale zaczynają się też pojawiać także duże faktury - "miliardowa" złotówka wypłacona przez BGK przypadła na projekt oczyszczalni ścieków Czajka II realizowany przez warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (691 mln zł dotacji).
BGK poinformował też w poniedziałek, jak ze zleceniami wypłaty unijnej kasy radzą sobie poszczególne województwa, które zarządzają swoimi regionalnymi programami operacyjnymi. Zła wiadomość dla mieszkańców Mazowsza jest taka, że ich region znów okazał się najgorszy - do 22 lutego złożył tylko 1 (jedno!) poprawne polecenie wypłaty na kwotę zaledwie 234 tys. zł. - Dostaliśmy też kilkadziesiąt innych poleceń z tego województwa, ale one były błędnie wypełnione. I musieliśmy je odrzucić - mówi "Gazecie" jeden z pracowników BGK proszący o zachowanie anonimowości (bo obowiązuje go tajemnica bankowa). Równie kiepsko wypada Lubuskie - też złożyło tylko jeden wniosek o wypłatę (na 402 tys. zł).
Inne regiony radzą sobie lepiej. Rekordzistą jest tradycyjny prymus takich rankingów - województwo Małopolskie: kazało wypłacić już 76 mln zł (67 wniosków). Śląskie wypłaciło za pośrednictwem BGK 60,2 mln zł (131 zleceń), Dolnośląskie 58 mln zł (111 zleceń), Wielkopolskie zaś 41,4 mln zł (127 wniosków).
Dlaczego Mazowsze znowu wypadło tak blado, mimo że Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych zatrudnia setki osób? - To bardzo dobre pytanie. Ale trzeba je zadać władzom województwa - mówi Mironczuk.
Zadaliśmy.
Władze samorządowe wydawały się być bardzo zaskoczone informacjami z BGK. - Zarząd województwa oczekuje od Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych wywiązania się z deklarowanego przez nią kwartalnego planu, czyli wypłat beneficjentom środków na poziomie 200 mln zł. Takich efektów będziemy oczekiwać pod koniec marca. Oczywiście poprosiliśmy MJWPU o wyjaśnienia w tej sprawie - powiedziała nam Marta Milewska, rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego.