Czy Toyotę czeka w USA proces karny za ukrywanie defektów aut? Zdecyduje o tym Wielka Ława Przysięgłych w Sądzie Federalnym Nowego Jorku, która sprawdzi, czy japoński koncern nie ukrywał wad swoich aut, zagrażających bezpieczeństwu jazdy.
W poniedziałek Toyota ujawniła, że dostała wezwanie do przedstawienia federalnemu sądowi w Nowym Jorku dokumentów dotyczących zacinających się pedałów gazu w autach japońskiego koncernu oraz wad hamulców w najnowszej wersji hybrydowego auta Toyota Prius. Przez ostatni miesiąc japoński koncern wezwał właścicieli ponad 8 mln swoich samochodów do kontroli i ewentualnej naprawy tych wad.
Wielka Ława Przysięgłych Sądu Federalnego w Nowym Jorku chce sprawdzić, czy Toyota od lat nie ukrywała tych wad. A za to grozi proces karny.
Zgodnie z amerykańskim prawem Wielka Ława Przysięgłych ma ocenić, czy dowody wskazują na możliwość popełnienia przestępstwa, za które grozi proces.
Dokumentacji na temat wadliwych aut zażądała od Toyoty także amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Bezpieczeństwo aut Toyoty będą też omawiać trzy komisje Kongresu USA.
We wtorek przed komisją ds. rządowych reform w Izbie Reprezentantów (niższa izba Kongresu) będzie przesłuchiwany Akio Toyoda - prezes japońskiego koncernu i wnuk jego założyciela.