Biznes Ludzie Pieniądze

Komu zaszkodzi rekomendacja T?

Maciej Samcik
23.02.2010 , aktualizacja: 23.02.2010 23:01
A A A Drukuj
Stało się! Komisja Nadzoru Finansowego uchwaliła we wtorek dyskutowaną od długich miesięcy tzw. Rekomendację T, czyli zbiór zasad, które mają stosować banki, udzielając kredytów klientom indywidualnym. Teraz bank, oceniając zdolność kredytową klienta, będzie musiał sprawdzić, czy spłaty rat nowego i zaciągniętych wcześniej kredytów nie przekraczają łącznie od 50% jego dochodu (w przypadku osób o przeciętnych zarobkach) do 65% (w przypadku tych zamożniejszych).
Maciej Samcik
Maciej Samcik
Poza tym Rekomendacja T mówi, że bank, zanim udzieli klientowi kredytu, powinien przeprowadzić tzw. stress test, czyli sprawdzić czy klient będzie sobie radził z jego spłatą przy niekorzystnych warunkach rynkowych - np. gdy stopy procentowe wzrosną o 4 pkt. procentowe. W przypadku kredytów walutowych banki powinny też przeprowadzać stress test obejmujący konsekwencje ewentualnego osłabienia złotego względem waluty kredytu o 30%.

Czy Rekomendacja T jest krokiem we właściwym kierunku? Tak. Ale...

Choć zacieśnia ona bankom zasady udzielania kredytów, to nie wywoła żadnych przełomowych konsekwencji dla tych banków oraz dla osób, które myślą o wzięciu kredytu. Większość banków już jakiś czas temu z własnej woli skorygowała zasady wyliczania zdolności kredytowej. Jak sprawdzili dwa dni temu eksperci firmy brokerskiej Expander, tylko kilka banków pod rządami Rekomendacji T będzie musiało zmienić politykę udzielania kredytów hipotecznych. Pozostałe już stosują zasady podobne lub nawet bardziej restrykcyjne, niż te wynikające z Rekomendacji T.

Rekomendacja T: czy jest się z czego cieszyć? Czytaj komentarz w blogu Macieja Samcika

Czytaj też: Życie na kredyt, czy kredyt na życie? Bałamutna reklama banku

Czy rekomendacja nadzoru zmniejszy problem nierozsądnego zadłużania się klientów banków? Nie do końca w to wierzę. Dziś nie tylko banki są źródłem kłopotów osób popadających w spiralę zadłużenia, lecz także różnej maści firmy pożyczkowe, które udzielają kredytów każdemu, kto się zgłosi. Ale biorą za to stawki iście lichwiarskie, które prędzej czy później dobijają klienta. Firm pożyczkowych i pozostałych lichwiarzy Rekomendacja T nie dotyczy. Co więcej KNF - jak wynika z słów jego przedstawicieli, rzucanych przy okazji różnych wywiadów w mediach - wcale nie ma wielkiej ochoty objąć firm pożyczkowych swoją pieczą.

Ale za największą wadę Rekomendacji T uważam to, że została uchwalona tak późno. W Polsce kilkaset tysięcy osób, które zadłużyły się ponad miarę i gdyby Rekomendacja T obowiązywała dwa-trzy lata temu, może część z nich by się uratowała od finansowej katastrofy.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów