Poza tym Rekomendacja T mówi, że bank, zanim udzieli klientowi kredytu, powinien przeprowadzić tzw. stress test, czyli sprawdzić czy klient będzie sobie radził z jego spłatą przy niekorzystnych warunkach rynkowych - np. gdy
stopy procentowe wzrosną o 4 pkt. procentowe. W przypadku
kredytów walutowych banki powinny też przeprowadzać stress test obejmujący konsekwencje ewentualnego osłabienia złotego względem waluty kredytu o 30%.
Czy Rekomendacja T jest krokiem we właściwym kierunku? Tak. Ale...
Choć zacieśnia ona bankom zasady udzielania kredytów, to nie wywoła żadnych przełomowych konsekwencji dla tych banków oraz dla osób, które myślą o wzięciu kredytu. Większość banków już jakiś czas temu z własnej woli skorygowała zasady wyliczania
zdolności kredytowej. Jak sprawdzili dwa dni temu eksperci firmy brokerskiej Expander, tylko kilka banków pod rządami Rekomendacji T będzie musiało zmienić politykę udzielania kredytów hipotecznych. Pozostałe już stosują zasady podobne lub nawet bardziej restrykcyjne, niż te wynikające z Rekomendacji T.
Rekomendacja T: czy jest się z czego cieszyć?
Czytaj komentarz w blogu Macieja Samcika Czytaj też:
Życie na kredyt, czy kredyt na życie? Bałamutna reklama banku Czy rekomendacja nadzoru zmniejszy problem nierozsądnego zadłużania się klientów banków? Nie do końca w to wierzę. Dziś nie tylko banki są źródłem kłopotów osób popadających w spiralę zadłużenia, lecz także różnej maści firmy pożyczkowe, które udzielają kredytów każdemu, kto się zgłosi. Ale biorą za to stawki iście lichwiarskie, które prędzej czy później dobijają klienta. Firm pożyczkowych i pozostałych lichwiarzy Rekomendacja T nie dotyczy. Co więcej KNF - jak wynika z słów jego przedstawicieli, rzucanych przy okazji różnych wywiadów w mediach - wcale nie ma wielkiej ochoty objąć firm pożyczkowych swoją pieczą.
Ale za największą wadę Rekomendacji T uważam to, że została uchwalona tak późno. W Polsce kilkaset tysięcy osób, które zadłużyły się ponad miarę i gdyby Rekomendacja T obowiązywała dwa-trzy lata temu, może część z nich by się uratowała od finansowej katastrofy.