- W nadchodzących latach światowa gospodarka będzie musiała się zmierzyć z falą niewypłacalności państw - powiedział przebywający w Tokio Kenneth Rogoff.
Jego zdaniem kraje, które zadłużają się na potęgę, będą musiały w ciągu najbliższych kilku lat dokonać ogromnych cięć budżetowych, żeby ograniczyć deficyty. Może to doprowadzić do załamania
PKB i w dłuższej perspektywie niewypłacalności krajów. - To nastąpi, jednak nikt nie wie kiedy - stwierdził Rogoff.
Ekonomista wskazuje na przykład Grecji, której obecne problemy wzięły się właśnie z nadmiernego zadłużenia się państwa.
O tym, że restrykcyjna polityka budżetowa może być kluczowa dla uniknięcia większych problemów Rogoff, mówił już w
komentarzu dla serwisu wyborcza.biz po konferencji w Davos. - Obawiam się jednak, że rządy politycznymi decyzjami niewiele mogą zdziałać. Mogą jedynie w długim okresie poprawić stan swojego
budżetu, ale nie uda im się po prostu nagle wyjść z kryzysu. Tym bardziej że konsumpcja nadal jest słaba, a nie słyszałem w Davos o pomysłach, jak szybko poprawić rynek
pracy, ani o wielkich planach inwestycyjnych ani w Unii, ani w USA.