SKOK-i to największa w Polsce instytucja parabankowa, obsługują już ponad 2 miliony osób. Kasy reklamują swoje usługi także w telewizji, a ostatnio kilka z nich - w tym największy SKOK Stefczyka - utworzyło nawet sojusz o nazwie Kasy Stefczyka, by wspólnie oferować lokaty i pożyczki.
Reklamom SKOK-ów przyjrzał się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. I dziś uznał, że jedna z nich wprowadzała klientów w błąd. Chodzi o reklamę z 2008 roku, w której pojawiła się informacja, że "Kasy nie inwestują wolnych środków w jakiekolwiek ryzykowne instrumenty finansowe".
Zdaniem UOKiK przekaz sugerował, że przepisy zabraniają SKOK-om inwestowania w instrumenty finansowe obciążone ryzykiem. Tymczasem zarówno Kasa Krajowa SKOK (w której obowiązkowo zrzeszają się wszystkie SKOK-i), jak i same kasy, mogą inwestować w niektóre przedsięwzięcia, które niosą ze sobą ryzyko.
UOKiK pisze w komunikacie, że "takie działania naruszają prawo konsumentów do rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji". Prezes Urzędu nałożyła na Kasę Krajową SKOK karę w wysokości 305 tys. zł. Ponadto Kasa Krajowa SKOK ma przez sześć miesięcy publikować decyzję UOKiK na swojej stronie internetowej. Musi również zamieścić dwukrotnie w dzienniku ogólnopolskim ogłoszenie zawierające sentencję decyzji.
Decyzja nie jest ostateczna. Kasa Krajowa SKOK ma prawo odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie ma ona praktycznego przełożenia na działalność marketingową SKOK-ów, bo skrytykowana przez UOKiK reklama już od dawna nie jest emitowana.
Więcej o SKOK-ach czytaj w Wyborczej.biz
Dobry rok SKOK-ów. Klienci przynieśli im 2,2 mld zł Czytaj też
blog Macieja Samcika:
Kasy Stefczyka wchodzą do gry. Tylko po co SKOK-om nowa marka?