Biznes Ludzie Pieniądze

Dystrybutorzy oleju mają problemy z kontrolą skarbową

ml, PAP
24.02.2010 , aktualizacja: 24.02.2010 19:01
A A A Drukuj
Ponad 95 proc. firm działających w branży dystrybucji lekkiego oleju opałowego ma problemy z nierzetelną kontrolą skarbową - poinformowała w środę prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych Halina Pupacz. Przedstawiciele tej branży rozpoczęli dwudniową manifestację przed resortem finansów. Istnieje groźba wstrzymania dostaw tego paliwa grzewczego dla 3 mln indywidualnych odbiorców.
Według rozporządzenia ministra finansów z marca 2002 roku przedsiębiorcy sprzedający lekki olej opałowy mają obowiązek uzyskać od kupującego oświadczenie potwierdzające, że będzie go używał zgodnie z przeznaczeniem. Muszą również zebrać dane osobowe klienta, m.in. nazwisko danej osoby, PESEL, NIP, adres i rodzaj oraz pojemność pieca, który chce opalać olejem.

Mirosław Skorupa z komitetu koordynacyjnego dystrybutorów lekkiego oleju opałowego podkreślił na konferencji prasowej, że w przypadku błędów formalnych w oświadczeniu lub podaniu przez kupującego nieprawidłowych informacji, karany jest dystrybutor.

- Urzędnicy blokują konta i zajmują majątek firmy przed formalnym zakończeniem kontroli - wyjaśnił.

W ustawie o podatku akcyzowym z marca 2004 r. został zlikwidowany wcześniejszy zapis, zgodnie z którym sprzedawca oleju opałowego mógł zażądać od nabywcy wylegitymowania się dowodem. Dopiero od stycznia 2009 roku zaczęły obowiązywać przepisy, które pozwalają przedsiębiorcom na legitymowanie nabywcy. Natomiast organy podatkowe mogą prowadzić postępowanie kontrolne na pięć lat wstecz.

Pupacz poinformowała, że obecnie w Polsce w branży dystrybucji lekkiego oleju opałowego działa ponad 1000 firm, z czego większość jest objętych kontrolami skarbowymi lub celnymi.

Podstawową działalnością dystrybutorów lekkiego oleju opałowego jest dostarczanie paliwa grzewczego m.in. odbiorcom prywatnym, szpitalom, szkołom i urzędom. Codziennie z usług dystrybutorów korzysta 500 tys. bezpośrednich klientów, a 3 mln osób ogrzewa w ten sposób swoje domy. Lekki olej opałowy jest używany również w budownictwie i produkcji.

PIPP szacuje, że do końca 2010 roku na rynku zostanie jedynie kilkunastu dystrybutorów, którzy dostarczają to paliwo dużym firmom na cele produkcyjne. Izba domaga się więc od resortu finansów "wydania jasnej wykładni przepisów dotyczących oświadczeń". Ponadto PIPP żąda, by firmy mogły prowadzić działalność gospodarczą do czasu zakończenia kontroli, bez konieczności blokowania kont.

- Ze statystyki wynika, że w co drugiej kontroli stwierdzono nieprawidłowości, z czego 75 proc. decyzji się utrzymuje - zaznaczył wiceminister finansów Jacek Kapica. Przyznał, że w poprzednim stanie prawnym nie było podstaw prawnych, by przedsiębiorcy weryfikowali, czy dokumenty kontrahentów nie są fikcyjne, ale firmy były odpowiedzialne za kompletność danych.

- Jeżeli tam nie ma NIP-u, PESEL-u, to takie oświadczenie nie jest kompletne - powiedział. Dodał, że z orzeczeń sądów wynika, iż oświadczenia wystawiano np. na Tolka Banana, Karola Wojtyłę, Adama Małysza czy Ewelinę Flintę. Zdarzały się też przypadki dopisywania cyfr przy liczbie sprzedanych litrów paliwa, by w oświadczeniach było ich więcej, niż faktycznie zakupiono.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów