Dzięki
Euro 2012 polskie PKB dostanie na kolejne kilka lat dodatkowy impuls do wzrostu.
Polska może stać się nowym celem podróży dla turystów. A Polacy szybko dostaną lepsze drogi, dworce, lotniska, hotele...
Co Polacy będą mieli z Euro 2012
Dzięki Euro 2012 polskie PKB dostanie na kolejne kilka lat dodatkowy impuls do wzrostu, a Polacy szybciej dostaną lepsze drogi, dworce, lotniska, hotele... Ale trzeba mieć pomysł, jak wykorzystać to już po mistrzostwach
- Najważniejsze wydarzenia sportowe mogą być katalizatorem zmian. Mogą się przyczynić do poprawy wizerunku kraju-gospodarza w oczach świata, a także do stymulacji rozwoju gospodarczego, politycznego i społecznego - mówił w czasie środowej konferencji prasowej Jacek Bochenek, dyrektor projektu Euro 2012 w firmie doradczej Deloitte.
Przekonywał, że dzięki sztywnym i nieprzekraczalnym terminom planowane wydarzenia sportowe przyspieszają rozwój infrastruktury oraz inne projekty modernizacyjne, które w zwykłych okolicznościach ugrzęzłyby w niekończących się debatach i biurokracji. - Gdyby w Polsce nie było Euro, drogi budowalibyśmy z trzyletnim przesunięciem. Stadiony powstałyby o osiem lat później - przekonywał Jacek Bochenek. Za sprawą igrzysk olimpijskich w 1972 r. budowa metra w
Monachium trwała pięć zamiast 10-15 lat. Terminal 3 na lotnisku w Pekinie powstał w ten sposób w cztery, a nie osiem-dziesięć lat.
Dzięki organizacji tak dużej imprezy jak Euro kraj zyskuje na wiarygodności. Ma możliwość przyciągnięcia nowych firm oraz wzrostu wymiany handlowej. Miejsce imprezy staje się bardziej atrakcyjnym celem turystycznym. - Trzeba jednak umieć wykorzystać tę szansę - mówił Bochenek. - W przygotowania do Euro, rozbudowę i modernizację infrastruktury włożymy 70 mld zł. To wielkie pieniądze. Nie opłaca się ich wydawać na dwa-trzy tygodnie trwania turnieju. Polacy muszą mieć z tego korzyści na później - przekonywał. Jego zdaniem jest już ostatni dzwonek na to, by precyzyjnie zaplanować, co Polska będzie miała z Euro na stałe, po mistrzostwach.
Ekspert Deloitte opowiadał, że w Anglii już na trzy lata przed przyznaniem Londynowi prawa do organizacji igrzysk w 2012 r. powołano specjalną organizację do spraw dziedzictwa, która przygotowuje plan wykorzystania olimpiady tak, by na trwale polepszyła ona jakość życia obywateli. Dzięki temu m.in. przyspieszono budowę nowego centrum miasta we wschodnim Londynie.
Hiszpania w 1992 r. oprócz igrzysk w Barcelonie zorganizowała też światową wystawę Expo w Sewilli, a
Madryt był wtedy Europejską Stolicą Kultury. Kraj promowano na polu sportowym, kulturalnym i biznesowym.
W Polsce, niestety, taki plan nie powstał.